Clelin Ferrell z czwórką – Raiders zamykają draft wybierając trzech DE!

Witaj, sezonie 2019! Draft to już tradycyjnie pierwszy dzień nowego sezonu, nowych nadziei i przyszłych gwiazd dla ligi NFL. W tym roku, draft dla Raiders był zdecydowanie najważniejszą rzeczą więc większość kibiców śledziła poczynania Grudena i Mayocka, dwóch draftowych freaków.

Jak doskonale wiadomo, Raiders to jedyna drużyna, która miała w pierwszej rundzie trzy wybory. Dodatkowo, presja którą narzuciła historia powoduje, że Raiders będą oceniani z tego, na kogo zamienili Khalila Macka i Amariego Coopera.

Raiders po wszystkich wymianach mieli dziewięć wyborów, ale zacznijmy od najważniejszego.

Runda 1, wybór 4 – Clelin Ferrell, EDGE, Clemson

Po tym, jak dwa pierwsze picki nas nie zaskoczyły, wybór Quinnena Williamsa przez Jets nie był już taki pewny. Być może właśnie ta decyzja wpłynęła na to, że Oakland Raiders z czwartym wyborem draftu wybrali edge rushera z Clemson, Clelina Ferrella.

Mówi się, że Ferrell został wybrany zdecydowanie zbyt wcześnie i wielu ekspertów przypuszcza, że byłby on dostępny w późniejszych pickach pierwszej rundy Raiders. Mimo to, opinie są podzielone. Wielu twierdzi, że Ferrell to idealny zawodnik pasujący do defensywy Paula Guenthera i tak naprawdę, pomimo tego, że dostępny w tym momencie był Ed Oliver i Josh Allen, to właśnie Ferrell jest najlepszym fitem dla naszej defensywy.

Jest to zawodnik doświadczony, a mówi się o nim, że ze swoim talentem i etyką pracy osiągnąłby sukces w każdej drużynie NFL. W poprzednim sezonie zanotował 11,5 sacka oraz 20 TFL, reprezentując mistrzów kraju – Clemson Tigers. W jego grze widać pewne prawidła – przez trzy sezony spędzone w Clemson, zdobył 27 sacków i 50,5 TFL.

Ferrell jest zawodnikiem prezentującym najlepsze cechy oldschoolowego DE. Potrafi grać przeciwko podaniom, oraz biegom, co dokładnie pokazują przywołane wyżej statystyki. Wydaje się, że nie będzie on uzupełnieniem Ardena Key, ale wręcz zepchnie go na drugą pozycję wśród DE. Key to bardziej zawodnik stawiający na szybkość i mobilność, natomiast Ferrell to typowy czołg, który stawia przede wszystkim na silne nogi i dokładne uderzenia.

Przytaczając pozytywne opinie ekspertów, mówi się, że Raiders bardzo zyskali na tym wyborze, ale ciągle mam w głowie to, że Ferrell planowany był na zawodnika pomiędzy 15 a 25 wyborem i gdzieś w głowie mam taką myśl, że mogliśmy wybrać Ferrella z 24 wyborem, a z czwartym kogoś z dwójki Josh Allen i Ed Oliver. Nie wiem, czy nie odpłynąłem w tym momencie.

Mimo wszystko, wychodzi na to, że Ferrell będzie naszą pociechą w kolejnym sezonie, z czego jestem niezmiernie szczęśliwy.

Wrzucam jeszcze filmik autorstwa Samuela Golda, który zrobił świetną analizę Clelina Ferrella.

Runda 1, wybór 24 – Josh Jacobs, RB, Alabama

Kiedy usłyszałem, że Raiders wybrali z 24 pickiem runningbacka – prawdę mówiąc – oszalałem. Uwielbiam runningbacków! Dodatkowo, okazuje się, że Raiders wybrali najlepszego RB w drafcie i to prawie cud, że ostał się do tego wyboru. Może dlatego, że ten draft był bardzo obdarzony w zawodników defensywnych. Mniejsza o to, Josh Jacobs z miejsca stanie się pierwszym biegaczem Raiders!

Czego ten chłopak nie potrafi. Świetnie biega, odbija tackle, potrafi złapać podanie i jak trzeba, to blokuje na najwyższym poziomie. Mam wrażenie, że Raiders wybrali perełkę.

Jacobs w Crimson Tide miał 251 biegów w trzy sezony. Wszystko spowodowane jest tym, że w Alabamie było dwóch dobrych RB, którzy dzielili pomiędzy sobą biegi. Jego statystyki są imponujące – 640 jardów i 11 przyłożeń w poprzednim sezonie. Średnia? 5,3 jarda na bieg. Miodzio!

Josh Jacobs z miejsca staje się pierwszym biegaczem Raiders, szczególnie w momencie, kiedy Marshawn Lynch planuje zawiesić buty na kołku, a – mam nadzieję – Doug Martin będzie szukał innego zatrudnienia. Jacobs i Richard to ciekawe rozwiązanie, obaj zawodnicy wprowadzą wiele zamętu w backfield.

Jacobs był prognozowany jako wybór Raiders w większości mock draftów i powiedzmy, że został wybrany w odpowiednim miejscu. Pomimo tego, że koniec pierwszej rundy to nie najlepsza pozycja dla RB, wydaje się, że Raiders wybrali słusznie.

Raiders zdecydowanie polepszyli się na pozycji RB i mają zawodnika na lata. Tak przynajmniej się wydaje. Jestem bardzo zadowolony z tego wyboru.

Kolejny raz Samuel Gold przeanalizował zawodnika wybranego przez Raiders, zachęcam do obejrzenia.

Runda 1, wybór 27 – Johnathan Abram, S, Mississippi State

Trzeci wybór w pierwszej rundzie i drugi zawodnik wzmacniający jedną z najgorszych formacji w Raiders? Świetnie! Raiders wybierają Johnathana Abrama, safety’ego z Mississippi State. Kolejny raz mówi się o tym, że Raiders wybrali najlepszego zawodnika na swojej pozycji, wśród klasy 2019.

Jak podaje ProFootballFocus, Abram zezwolił na passer-rating na poziomie 43,6, kiedy był w kryciu man-to-man w sezonie 2018. Najlepszy wynik wśród safetych w SEC.

Raiders mieli trzy wybory w pierwszej rundzie i umówmy się, że wszystkie największe dziury mogą zostać załatane. Wiadomo, że w tej drużynie jest więcej potrzeb, niż stabilnych pozycji, ale te największe, w postaci DE, RB i S mogą nie być aż tak dużym utrapieniem w kolejnym sezonie.

Dodanie Abrama do korpusu DB to znaczne polepszenie naszej sytuacji. Właściwie, można powiedzieć, że będzie on pierwszym safetym, który będzie brany pod uwagę w sytuacji krycia jeden na jeden, albo gry jako box safety. Abram ma długie ręce, a jego największym atrybutem jest to, że nie boi się uderzyć(nawet D.K. Metcalfa) i jest szybki. Mówi się, że Abram to najlepszy safety w drafcie, więc – nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak – ale, póki co, Raiders wybierają świetnie.

Runda 2, wybór 40 – Trayvon Mullen, CB, Clemson

Jedyny wybór w drugiej rundzie draftu, to kolejny zawodnik z drużyny Clemson i kolejny zawodnik zaliczany do korpusu DB’s – Trayvon Mullen grający na pozycji cornerbacka. To już drugi zawodnik wybrany z drużyny Clemson.

Mullen zasłynął z tego, że przebiegł 40 jardów w 4,46. Świetny wynik. Nie wiem, czy wartością dodaną jest to, że to kuzyn Lamarra Jacksona, rozgrywającego Baltimore Ravens, ale warto to odnotować.

W poprzednim sezonie rozegrał 14 z 15 spotkań dla Clemson, a w finale został wybrany najlepszym zawodnikiem defensywy w swojej drużynie. W tym spotkaniu zanotował 6 tackli, sack, przechwyt i FF. Przypomnę, że mówimy o finale NCAA, więc jest to świetny zawodnik na ciężkie spotkania, których Raiders w tym sezonie będą mieć, około… szesnastu.

Mówi się, że Mullen potrzebuje dobrego trenera, aby pokazać pełnie swoich możliwości. Czy Guenther jest na tyle dobrym trenerem, aby zadbać o Mullena? Mam nadzieję, że tak.

Ciekawe jest to, że Mike Mayock był na meczu o mistrzostwo NCAA, pomiędzy Clemson i Alabamą, a trzy z jego czterech pierwszych wyborów, to właśnie zawodnicy z tego spotkania. W tym meczu Mullen nie był zbyt często próbowany, co bardzo dobrze o nim świadczy. Wydaje się, że Raiders kolejny raz wzbogacają się wyborem w drafcie i kolejny raz, robią to na pozycji, która wymaga poprawy.

Runda 4, wybór 106 – Maxx Crosby, ED, Eastern Michigan

Raiders decydują się na wybór drugiego DE w tym drafcie, co powinno cieszyć wszystkich fanów. Maxx Crosby to typowy zawodnik, który nie robił zbyt wiele, ale przygotował się na Scouting Combine w takim stopniu, że zainteresowali się nim czołowi poszukiwacze talentów. W Eastern Michigan zdobył 41 TFL i 20 sacków w 37 spotkaniach. Kupuję tego gościa, jako 106 wybór w drafcie.

Runda 4, wybór 129 – Isaiah Johnson, CB, Houston

Po wymianach, Raiders z 129 wyborem, pozyskują Isaiaha Johnsona, kolejnego CB, tym razem z Houston. W poprzednim sezonie Johnson miał dwa przechwyty i siedem zbitych podań. Wydaje się, że póki co to najgorszy wybór Raiders w tym drafcie. Na pewno nie jest to zawodnik, który z miejsca będzie starterem w Raiders, a mówi się, że Johnson potrzebuje dwóch, trzech lat, których Raiders mogą mu nie dać. Jedynym plusem jest to, że jego styl gry jest idealnie wpasowany w taktykę Guenthera i wydaje się, że to jedyna cecha, która mówi nam, żeby nie skreślać Johnsona.

Runda 4, wybór 137 – Foster Moreau, TE, LSU

Pozycja TE to również jedna z większych dziur i prawdę powiedziawszy, dziwie się, że dopiero 137 wybór Raiders został użyty na zawodnika grającego na pozycji tight-enda. Moreau jest wielki i ma wiele siły, jednakże jestem daleki od tego, aby powiedzieć, że zastąpi on Jareda Cooka. Nie jest dobry w chwytach, to bardziej blocking TE, odpowiadający za grę w pass protection i przy biegach. Podobno jest świetnym zawodnikiem do trenowania, jak to mówią amerykanie – jest bardzo coachable. TE wybrany zbyt późno, który prawdopodobnie nie będzie używany w rotacji na boisku.

Runda 5, wybór 149 – Hunter Renfrow, WR, Clemson

Kolejny zawodnik z Clemson Tigers, tym razem grający jako skrzydłowy Hunter Renfrow. Mówi się, że będzie pierwszym skrzydłowym Raiders grającym na pozycji slota, ale czy to jakieś osiągnięcie w grupie, której hegemonem jest Antonio Brown? No raczej nie. Renfrow dobrze czuje się w grze pod presją, czym zapewne zaimponował duetowi GM, jest walczakiem i nigdy nie cofa kolana. Trochę samobójca, ale tacy zawodnicy imponują Grudenowi, więc ten wybór nie dziwi.

Runda 7, wybór 230 – Quinton Bell, DE, Prairie View A&M

Ostatni wybór Oakland Raiders, to również ostatni w tym drafcie zawodnik grający na pozycji defensive enda. Mówi się o nim, że jest intrygujący. Najpierw grał jako skrzydłowy, a później jako DE, trzeba przyznać, że nie często zdarzają się aż takie zmiany. W swoim jedynym sezonie jako DE zanotował 7,5 sacka, więc… chyba jest nieźle.

Uwagę przykuł podczas swojego pro day, gdzie przebiegł czterdziestkę w 4,38(!), wyskoczył na 80 centymetrów w górę, przeskoczył prawie 3,5 metra w dal. Dołożył do tego 23 uniesienia sztangi. Trzeba przyznać, że jest to imponujący wynik, jak na zawodnika wybranego w siódmej rundzie.

Zdecydowanie jest to zawodnik, który może być wykorzystywany jako DE i LB.

To koniec draftu dla Oakland Raiders, a ja nie czuje się na siłach, aby ocenić ruchy duetu GM.

Bardzo podobają mi się wybory, które łatają dziury na pozycji DE, RB i DB’s. Jestem zaskoczony, że Raiders dopiero w późnej czwartej rundzie zdecydowali się na wybór tight-enda, ale w sumie nie robili głupstw, na przykład wybierając QB. Wydaje mi się, że to był bardzo mądry draft Raiders, prawdopodobnie najlepszy od draftu 2014, gdzie Raiders wybrali Carra, Macka i Gabe’a Jacksona.

Z oczywistych powodów liczę na to, że Ferrell będzie świetny, liczę też, że Josh Jacobs będzie zawodnikiem, którego będę oglądał z ogniem w oczach. Uwielbiam runningbacków! Szczególnie tych dobrych, którzy biegają w srebrno-czarnych barwach. Cieszę się z tego, że Raiders znacznie wzmocnili pozycję DB’s wybierając dwóch CB i najlepszego w swojej klasie safety.

Podsumowując, tak jak napisałem dwa akapity wyżej, nie czuje się na siłach aby oceniać, czy Raiders mogli wybrać lepiej, niż wybrali. Mam tylko wrażenie, że wybierali mądrze. Draft pokazuje, że Raiders będą szukać zawodników do linii ofensywnej i defensywnej. Bardzo ciesze się, że Raiders nie wybrali żadnego QB, co pokazuje, że Carr ma stabilną pozycję, ale też dostaje ostrzeżenie. To musi być sezon przełamania dla zawodnika grającego z czwórką na plecach. Kiedy, jak nie w momencie, gdy Raiders mają najlepszego skrzydłowego w lidze?


O Kamil Słonka 499 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...