Nowy GM Raiders, Mike Mayock przyznaje: będę potrzebował pomocy w poznaniu mechanizmu działania drużyny

W czasie, kiedy Reggie McKenzie zarządzał drużyną Raiders poznaliśmy jego mocne i słabe strony. Był znany z tego, że wykazywał się dużym spokojem w drafcie i podczas działań na rynku wolnych agentów. Ciągle chodziło o zostawianie jak najmniejszej ilości dead money w momencie, kiedy drużyna zdecyduje zwolnić jednego z zawodników.

McKenzie miał swoje przebłyski w drafcie, ale miał też sporo wpadek. Jego główną pracą były kontrakty, dlatego nie czuł się zbyt dobrze wybierając nowych zawodników. To, czego spodziewamy się po Mayocku, to obrót o 180 stopni.

Mayock jest draftowym guru od dawien dawna. To właśnie analiza draftów przez ostatnie kilkanaście lat pozwoliła mu wyrobić sobie nazwisko i cenione zdanie podczas draftów NFL, komentując młodych zawodników na łamach NFL Network.

Chodzi o to, że Reggie McKenzie pewnie powiedziałby, że bycie GM’em to sporo więcej niż rozglądanie się za młodymi talentami. Drużyna ma od tego departament scoutingu.

McKenzie spełnił prawie 20 lat we front office Packers, gdzie uczył się jak być GM’em. Mayock nie ma tego doświadczenie praktycznie w ogóle, wszystkiego będzie musiał się nauczyć.

Najlepszym co Mayock mógł powiedzieć na ten moment były te słowa: “starałem się być GM’em dla 32 drużyn”, jako analityk draftów, dodając, “wiem jak to wygląda, wiem jak to pachnie, potrzebuję tylko pomocy w poznaniu mechanizmu działania drużyny.”

To nadzwyczajna szczerość, musicie to przyznać. Nie wygląda to na puste słowa. Mayock będzie musiał sam wyczuć moment, w którym może przycisnąć pedał gazu, albo w którym trzeba ostro hamować. Davis i Gruden wierzą, że Mayock ze wszystkim sobie poradzi.

“Jedną z pierwszych rzeczy, jaką powiedziałem tym gościom… jest to, że nie mam wszystkich odpowiedzi,” powiedział Mayock podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. “Nie usiądę tutaj i nie będę czarował, że wszystko wiem, to byłoby nieszczere i kłamliwe, muszę być z wami szczery. Będę potrzebował pomocy w poznaniu mechanizmu działania drużyny, jej codziennym życiu. Nie muszę się przejmować tym, że nie poradzę sobie z wymianami czy draftem, kiedy zegar będzie odliczał nasz czas, nie robię tego pierwszy raz, rozumiecie? Pewnie. Robię to od piętnastu lat, rozmawiam o tym z ludźmi i słucham co robią, dlaczego to robią i jak to argumentują. Spędzimy wiele czasu nad tym, abyśmy byli gotowi do draftu, tak jak spędzimy wiele czasu, abyśmy byli gotowi na rynek wolnych agentów.”

Gruden powiedział, że on i Mayock będą uzgadniać wymiany i to, do kogo będą dzwonić, to pokazuje, że Gruden ciągle chce maczać palce w obowiązkach GMa. Nie jest do końca pewne, czy Mayock będzie miał ostatnie słowo. Gruden pokazał to w momencie kiedy zwolnił McKenziego i w momencie, kiedy prawdopodobnie to on wskazał palcem Mayocka.

Bycie trenerem to raczej zabawa w X’s and O’s, a bycie GMem to głównie pieniądze, kontrakty i draft. To niuanse, do których musi przywyknąć tak Mike Mayock, jak Jon Gruden, który chce być wewnątrz wszystkich procesów w organizacji.

“Wiem ile energii wprowadzi tutaj Mayock,” mówi Gruden. “Wiem, że jest to dobry człowiek i ma umiejętność przekonywania do siebie ludzi. Bardzo szybko nauczy się tego, czego będzie musiał. Wiem, że spotkał się już z dyrektorem ds. scoutingu, Shaunem Herockiem. Myślę, że będzie zdolny do tego, aby zaadoptować się do tego personelu i będzie potrafił wpływać na wszystkich w pozytywny sposób.”

Gruden i Mayock mówili, że od wielu lat spotykają się i rozmawiają o futbolu marząc o tym, aby razem pracować. Nie ma się co dziwić, że wszyscy mówią, o tym, jak do siebie pasują. Mayock, jako liczący się głos w NFL Network, a Gruden, jako liczący się głos ESPN.

“Spędziłem mniej więcej 7, może 8 lat na profesjonalnej stronie tego biznesu,” mówi Mayock. “Pewnie jest to powodem tego, że dostałem Thursday Night Football w naszej sieci i częścią z tego były spotkania z trenerami których szanuje i uwielbiam, a oni mówili mi że, jeżeli chcę wznieść na wyższy poziom swoje analizy, muszę przestać porównywać zawodników z college’u, do zawodników z college’u. Muszę zacząć mówić o tym, kto jest gotowy na grę, kto będzie backupem, kto będzie gwiazdą. Kto może być tym, który zrobi różnicę. Przez ostatnie 7 czy 8 lat to było dla mnie najważniejsze. Oglądałem wiele taśm i przygotowywałem się do tych spotkań, co pozwoliło mi jeszcze bardziej rozwinąć się w swoich analizach.”

Można więc powiedzieć, że Gruden ma swojego gościa. Tak jak Reggie McKenzie zwolnił Hue Jacksona, aby zatrudnić swojego ulubieńca, tak… Jon Gruden dołożył swoje trzy grosze do zwolnienia McKenziego, aby zatrudnić swojego gościa.

To wszystko sprawia, że jestem bardzo podekscytowany. Ciekawe będzie połączenie analityków telewizyjnych na tak wysokich stanowiskach, szczególnie w momencie, kiedy odliczany będzie czas na wybór Raiders, który w nadchodzącym drafcie – niestety – będzie dopiero 4 wyborem. Ciekawe jest to, jak połączą się dwa futbolowe umysły, Gruden, gość któremu, mimo wszystko, bliżej jest do schematów ofensywnych i Mayock, który jest typowym scoutem.

To będzie naprawdę ciekawe.


O Kamil Słonka 489 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...