Guenther o defensywie w NFL: “Margines błędu jest niezmiernie niski”

Wydaje się, że nasz defensywny koordynator, Paul Guenther jest jednym z tych gości, którzy może nie gadają dużo, ale jak już mówią, to mówią mądrze.

Nie ma się co oszukiwać, Paul Guenther jest postacią, która najbardziej podniosła jakość defensywy Raiders wśród wszystkich zawodników i trenerów, którzy zasilili naszą drużynę w offseasonie. Jest pierwszym prawdziwym, realnym trenerem defensywy w erze Reggie McKenziego. Problem jest taki, że odkąd rozpoczął się sezon, nawet Guenther nie bardzo ma kim grać. 

Miał Macka – chociaż brzmi to jak opowieść kolegów przy piwie, którzy mówią, że też go mieli. Tak poza konkursem, bardzo gratuluję Mackowi nagrody najlepszego obrońcy NFC w miesiącu wrześniu. Guenther gra bez pass rush, a siedmiu zawodników z jego formacji ma ponad 30 lat, w tym trzech z nich mają ponad 35 – Frostee Ruckers, Derrick Johnson oraz Reggie Nelson.

Z drugiej strony są świetni rookies, którzy będą(mam nadzieję) naszą przyszłością – PJ Halla, Ardena Key i Mo’ Hursta. 

W ostatniej linii obrony Guenther ma największy wybór, a mowa oczywiście o CB i S, czyli ogólnie pojętej grupie defensive backów.

“Jest jak jest, a naszą robotą jest to, aby z tym co mamy było jak najlepiej,” powiedział Guenther. “Myślę, że jeżeli będziemy mogli przewidywać zagrywki nieco wcześniej będzie dobrze. Od zawsze to mówiłem, w NFL margines błędu jest niezwykle niski, wręcz znikomy, więc wszyscy goście jakich mamy na boisku, muszą mieć oczy dookoła głowy, aby czytać grę, czasami też jest tak, że w formacji nie ma komunikacji. Jeżeli uda nam się to wszystko poprawić, piłka będzie częściej padała naszą ofiarą, a my będziemy mogli pozbierać się do kupy. Tak jak mówiłem, margines błędu jest bardzo mały, więc trzeba się do niego dostosować.”

Niestety, w tym sezonie poniżej 28 punktów udało się zatrzymać jedną drużynę, co i tak nie dało nam zwycięstwa. Mowa oczywiście o spotkaniu z Broncos.

Każdej drużynie zdarza się nie trafić jednego tackla, nawet dwóch, obrać zły kąt uderzenia czy po prostu coś przegapić. Niestety, nawet w spotkaniu z Browns nie udało nam się wystrzec od mikstury tych wszystkich rzeczy w jedną. Uwaga, zaboli: Browns mieli cztery zagrywki, dzięki którym zdobyli ponad 40 jardów. Trzy z nich to przyłożenia, a jedna to zagrywka, która w kolejnym snapie dała przyłożenie.

Wystarczy popatrzyć na Nicka Chubba, który miał dwa przyłożenia z 63 i 41 jardów. Antonio Callaway złapał piłkę i zdobył 59 jardów, co przeniosło Browns na pierwszy jard boiska Raiders. Daniel Fells złapał 49-cio jardowe przyłożenie.

“Pierwszy długi bieg, mieliśmy idealnie ustawiony blitz i nie trafiliśmy, nie trafiliśmy kilka tackli, corner i safety się pogubili i resztę znacie,” mówi Guenther.

Mowa o pierwszej dużej zdobyczy Chubba(63 jardy). Tahir Whitehead nie trafił tackla, Erik Harris i Rashaan Melvin byli kompletnie pokubieni.

Reggie Nelson puścił kolejne podanie, tym razem do Fellsa, który został nietrafiony przez Harrisa. Fells zdobył 49 jardów. Antonio Callaway spalił Gareona Conleya i zdobył 59-cio jardowe przyłożenie.

Chubb zrobił jeszcze raz pobiegł, tyle, że w czwartej kwarcie.

“Drugi długi bieg, mieliśmy wolnego LB(często zostawia się LB bez dokładnej akcji, który po prostu jest zobowiązany dopaść posiadacza piłki przyp.red.), który mógł trafić runnera, ale ten się uchylił,” mówi Gunether. “Dla mnie, jeżeli ktoś przejdzie przez linię zawodnicy grający na pozycji safety mają maksymalnie 12 jardów na złapanie tego zawodnika, później z reguły jest to nie możliwe. Musimy się tego nauczyć.”

W tej zagrywce wolnym LB był Marquell Lee, który nie trafił Chubba. Harris i Gilchrist nie dogonili Chubaa, a Browns zdobyli długi touchdown i wyszli na prowadzenie 42-34 pod koniec czwartej kwarty.

“Nie jestem przyzwyczajony do tracenia 42 punktów. Do tej pory zdarzyło mi się to tylko raz, a moi zawodnicy nigdy nie widzieli tak wściekłego trenera. Moje wymagania są nieco większe. Nie możemy puszczać zagrywek na 60 jardów ze względu na to, że trawa się źle ułożyła. Tu chodzi o kąty, o szybkość, piłkę i o to, aby trafić zawodnika z piłką.

Tak naprawdę, to w naszej defensywie nie ma zawodnika, któremu nie można nic zarzuć. Niestety, każdy zarzut ma jakieś – lepsze bądź gorsze – wytłumaczenie, ale wciąż chodzi o to, aby obalić zawodnika.

Najlepszą wiadomością jest to, że nasi młodzi DL rosną w siłę z meczu na mecz. Hurst i Key rozegrali najlepsze spotkanie, Hall wróci na mecz z Chargers po kontuzji kostki. Mamy wielkie nadzieje, co do tej formacji. Nie zawsze będą wygrywać mecze, ale niech przynajmniej odbierają piłkę i powodują błędy przeciwników. Trzeba trochę się postarać aby sprostać wymaganiom naszego defensywnego koordynatora – Paula Guenthera.

I bardzo dobrze.


O Kamil Słonka 406 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...