Trade-deadline bez ruchów

Kolejny trade-deadline za nami, a Raiders byli w nim aktywni jak zwykle. Reggie McKenzie bardzo wierzy w swoje picki w drafcie, nawet w te z ostatnich dni. Personalnie, uważam, że akurat w tym roku Raiders powinni wziąć się do roboty.

Na pierwszy rzut oka wychodzi oczywiście pozycja cornerbacka. Sean Smith kompletnie nie sprawdza się w Raiders, a David Amerson i Gareon Conley są kontuzjowani. Ten ostatni już zaczyna przesadzać.

Mówiło się, że w poprzednim tygodniu Raiders mieli romansować z Jasonem McCourtym z Browns, jednak jak doskonale widać nic z tego nie wyszło.

Całkowicie inaczej wygląda sprawa w formacji ofensywy. Nie ma pozycji, którą możemy ulepszyć poprzez trade, tutaj problemem są schematy ofensywne i playcalling, a tego nie załatwimy wymianą.

Wracając do secondary, ciągle mamy wrażenie, że wszystko może wrócić do normy, jak do zdrowia wrócą dwa pierwsze picki, Gareon Conley i Obi Melifonwu. Wybór z drugiej rundy, wyżej wspomniany Melifonwu podobno ma wrócić w tym tygodniu, najgorzej sytuacja wygląda z Conley’em. Jack Del Rio ostatnio wypowiedział się, że ma nadzieję, iż uda się mu wrócić po bye-week.

Jeżeli Conley wróci na czas, to razem z Melifonwu powinni pomóc naszemu secondary. To, że powinni, nie znaczy, że pomogą. To tylko moja nadzieja.

Najbardziej w pamięci utknęła mi wypowiedź jednego z ekspertów NFL Network, który powiedział, że “nie ma w tym momencie zawodnika, który może być rozwiązaniem na problemy Raiders.”


 

O Kamil Słonka 442 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...