Połowa za nami, co dalej z Raiders?

Po wstrząsającej porażce z Bills 34-14, Oakland Raiders przegrali pięć z sześciu ostatnich spotkań. Pamiętacie drużynę sprzed tygodnia, która pokonała KC Chiefs? Ja też nie, tylko dlatego, że oglądałem wczorajszy mecz z Bills.

Jesteśmy w środku sezonu. Jak możemy podsumować kampanię Raiders 2017? Jednym słowem: niekonsekwentny. To najlepszy przymiotnik, który opisuje grę chociażby Dereka Carra, a jeszcze bardziej pasuje on do całej formacji ofensywy. Rekord 3-5 mówi wszystko, ta połowa sezonu miała wyglądać z goła inaczej.

W dziewiątym tygodniu rozgrywek, Raiders podejmą Miami Dolphins, którzy również zagrali tragiczne spotkanie notując jedną z największych porażek w historii Dolphins. Podczas TNF w W8 przegrali 40-0 z Baltimore Ravens. Zanim przejdziemy do meczu z Dolphins, chciałem przedstawić wam najważniejsze wnioski po połowie sezonu.

Mam wrażenie, że trenerzy powinni zrobić podobną listę i zacząć o niej rozmawiać, szczególnie teraz, kiedy mamy przed sobą teoretycznie łatwe spotkanie z Dolphins, a następnie czeka nas bye-week. Zmiany w tym czasie to najbardziej istotna sprawa, jeżeli ktokolwiek na poważnie myśli jeszcze o miejscu w playoffs.

1. Todd Downing: Na dobre i na złe

Większość z nas widziała siódmą najlepiej punktującą ofensywę, oraz szóstą z największą ilością zdobytych jardów pod przewodnictwem Billa Musgrave’a rok temu, więc wie, na co stać ten unit.

Pomimo wszystkich błędów Downinga, prawdopodobnie będziemy musieli z nimi żyć. Musimy wybaczyć mu to, że jest on niczym rookie, tylko w staff-roomie, ponieważ to jego pierwszy rok jako koordynator ofensywy. Nie możemy wymagać, aby nasza ofensywa wyglądała tak innowacyjnie jak w przypadku Seana McVaya, Kyle’a Shanahana czy nawet Josha McDanielsa. Mówi się, że Downing dostał tą robotę ze względu na to, że miał pomóc rozwinąć skrzydła Carrowi, który był tłamszony zagrywkami Musgrave’a.

Carr wygląda całkiem inaczej, kiedy ma w uchu podpowiedzi Todda Downinga, najgorsze, że nie mówię tutaj o tym, że zmiana jest na plus. Od trzeciego tygodnia, który – jak uważam – jest kluczowy w rozmowie o Raiders w tym sezonie, Carr nie wygląda najlepiej. Pomijam nawet fakt tego, że nie może on dogadać się z Cooperem, ponieważ to jest sprawa na inny paragraf. Mam wrażenie, że z Carra uszło powietrze.

Raiders zatrzymali 80% linii ofensywnej, która jest stworzona po to, aby tworzyć luki dla runningbacka. Nie bez przypadku Raiders sięgnęli po Lyncha, który nagle jest nieproduktywny. Czy to jest związane z brakiem doświadczenia Downinga jako playcallera? Jest to bardzo możliwe, jednak nie jestem co do tego pewien.

Decyzja o oddaniu władzy młodemu koordynatorowi, który miał pozytywnie wpłynąć na rozwój równie młodego rozgrywającego była nietrafna, ponieważ widać, że Derek notuje regres. To był właśnie ten niedoceniany plus Musgrave’a o którym nikt nie pamięta. Daleki jestem od powiedzenia, że Musgrave był dobrym OC, ale bez najmniejszego problemu powiem, że zaczynam za nim tęsknić.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości ciągle będziemy oglądać niepewnych siebie Raiders. Będziemy świadkami wygranych rodem tych z KC Chiefs, oraz przegranych jak ostatnia z Bills czy z Redskins. Jeżeli chcemy, aby Downing wyrósł na kogoś, to – niestety – musimy zacisnąć zęby i modlić się do dobrego ducha Ala Davisa, aby prowadził nas za rękę w tych ciężkich chwilach.

2. Amari Cooper: Zmiana roli w ofensywie

W ofensywie Downinga, jest jedna zmienna, która sprawia, że formacja ta nie jest taka, jak powinna być. Mamy świetny bronie, ale wydaje się, że amunicja jest jakby… ślepa? Cooper notuje najmniejszą ilość jardów na chwyt – 11.8, co sugeruje, że coś tutaj nie gra. A przecież pamiętamy Coopera z tych pięknych dalekich chwytów, którymi zaskarbił sobie nasze serca w poprzednim sezonie.

Pomijając dropy, Cooper ciągle ma potencjał na to, aby łapać dalekie i trudne piłki. Pomimo tego, że nie jestem do niego już tak pozytywnie nastawiony jak chociażby w jego rookie season, twierdzę, że musimy dawać mu szansę na big-plays. W tym sezonie miał tych szans ledwo dwie. Pamiętacie mecz z Chiefs? Nie chodzi o to, żeby tylko łapał piłkę, ale również pracował aby oderwać obrońców bądź… wywoływał defensive pass interference, które niejednokrotnie ratują drive ofensywy.

Teraz Cooper biega głównie slanty oraz bardzo krótkie drogi, które podcinają mu skrzydła, a jest stworzony do tego, żeby łapać piłki na ponad 20 jardów. Naprawdę wierzę w to, że z Coop z dropami sobie poradzi, oraz w to, że Downing zacznie ustawiać go na dłuższych drogach. Cooper jest do tego stworzony i kompletnie nie wiem, dlaczego OC Raiders w ten sposób modeluje ofensywę, ale wiem, że jest to jeden z aspektów, które tłamszą Amariego Coopera.

3. Marshawn Lynch: Obudź się, mistrzu!

Pomijam to, że ma on 31 lat, ponieważ mimo wszystko, wymagaliśmy od niego nieco więcej, niż prezentuje. Lynch notuje średnio 12 prób na mecz, co może powodować zdziwienie, jednak trzeba popatrzeć na to, że jest po prostu nieskuteczny. Jeżeli dzięki jego zagrywkom sędziowie częściej musieliby poruszać łańcuchami, na pewno dostawałby więcej prób.

W piątym oraz szóstym tygodniu miał średnio 3.6 jarda na próbę, przy odpowiednio 12 oraz 13 biegach. Raiders tracili panowanie nad meczem w końcówce, dlatego nie rozumiem, dlaczego Lynch w tych spotkaniach nie dostawał więcej prób.

Raiders potrzebują FB, który będzie torował drogę dla Washingtona czy Richarda, którzy są typowymi TB – tailbacks – bazują głównie na zwinności i szybkości, a nie na sile uderzenia. Marcel Reece, wróc… W poprzednim sezonie, każdy z młodych RB zanotował minimum jeden bieg na 10 lub więcej jardów i każdy upuszczał piłkę w meczach podczas deszczu. Lynch nie fumblował w ostatnich czternastu spotkaniach.

Wszystkie oczy skierowane są na Lyncha, więc najbardziej widzimy jego nieskuteczność, ale popatrzmy na to, że tak Washington jak Richard notują co najmniej jeden jard mniej na próbę, niż w tamtym sezonie.

Kiedy piłkę ma Lynch, średnio notuje on 3.5 jarda, co z automatu ustawia drużynę w sytuacji 2&7, a to nie jest zły początek. Ciągle ma w sobie to coś, co sprawia, że przeciwnicy przed nim padają, a Derek Carr ma mniej potencjalnych przechwytów. Ciężko mi to przyznać, ale zastanawiając się nad Lynchem na zimno, stwierdzam, że on jeszcze się nam przyda. Nie wiem kiedy i gdzie, ale się przyda.

4. Secondary: Poproszę przechwyt. Jeden!

Przez osiem tygodni jesteśmy jedyną drużyną w NFL, która nie zanotowała przechwytu. FS Reggie Nelson przewodził tej ekipie z pięcioma przechwytami w poprzednim sezonie. W tym sezonie, jest wolny, a jego ręce nie mają tego magnesu co w poprzednim sezonie.

Brakuje nam młodości i po prostu wykonania. Kontuzje połowy defensive backów sprawiły, że Shalom Luani startował spotkanie przeciwko Bills, co z tego wynikło? Luani prawie przechwycił piłkę, ale statystyki zaliczają tą akcję jak zbicie podania. W pierwszym meczu? Patrząc na nasze secondary? Bardzo dobrze!

Nie mogę już wytrzymać tego, że Conley ciągle jest kontuzjowany, ale jeżeli faktycznie chodzi tutaj o kontuzje – bo zdania są różne, a w każdej plotce coś prawdy jest – to trudno, muszę z tym żyć. Po meczu z Dolphins do treningów będzie mógł wrócić Obi Melifonwu. Chciałbym zobaczyć tą trójkę razem na boisku, bo mam wrażenie, że to może nam pomóc.

Zagranie Luaniego, o którym pisałem wyżej, na pewno pomoże mu w dostawaniu większej ilości snapów. Pomijając spotkanie z Bills, na boisku był pięciokrotnie. To naprawdę głupota, że na boisku ciągle jest Nelson, a Luani siedzi na ławce i podziwia jego grę.

Pamiętacie, jak Del Rio mówił, że każdy może wejść do pierwszego składu jeżeli tylko będzie grał na odpowiednim poziomie? Ja też pamiętam, dlatego nie rozumiem dlaczego na boisku ciągle jest Nelson, który – tak naprawdę – rani defensywę Raiders. Pod nieobecność Karla Josepha, Shalom Luani zagrał świetnie i jak tylko do składu wróci KJ, to ze składu powinien wylecieć Nelson, nie Luani.

5. Pass-rush: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Raiders są wśród pięciu najgorzej sackujących drużyn w NFL z 12 obaleniami. Trenerzy zawsze powtarzają, że obalanie rozgrywającego nie robi wszystkiego. No jak nie? Pewnie, że robi!

W naszym secondary nie ma ani jednego pewnego punktu, co powoduje, że drużyny nastawiają się głównie na grę podaniową, dlatego właśnie pass-rush powinien być na największym poziomie.

Tak naprawdę, to tylko Khalil Mack coś tam pokazuje. Zanotował 4,5 sacka w tym sezonie. Pytanie jest jedno: Co stało się z Brucem Irvinem? Gdzie jest ten gość, który w tamtym sezonie był równie groźny jak Khalil Mack?

John Pagano miał dać naszej defensywie nową jakość, tymczasem ciągle widać na niej łapę Ken Nortona Jr., więc nie zmieniło się nic. Wszystko to na nic.

Bez playmakera w secondary, oraz drugiego aktywnego pass-rushera, nasza defensywa nie osiągnie nic i nie mówię tutaj tylko o przechwytach. Chodzi mi o to, aby rozgrywający bali się duetu Mack-Irvin tak jak w tamtym sezonie i skupiali uwagę chociażby na jednym zawodniku secondary, który może przejąć piłkę.

6. Raiders: Czas wziąć się w garść

Z bilansem 3-5 szansę na playoffs dla Raiders są tak cienkie, jak wyniki naszych runningbacków.

W AFC South mamy teraz tak wiele drużyn, które celują w wild-card, że miejsca dla nas po prostu nie starczy. Pomijając ostatnią porażkę Texans(z Seahawks), są naprawdę świetną drużyną, a to co robi ich młody QB jest godne podziwu. Jaguars? Niech tylko wróci ich RB – Leonard Fournette, a znowu będą drużyną, która może walczyć z wszystkimi, głównie za sprawą genialnej defensywy.

W AFC East nikt nie myśli o tym, aby Patriots nie weszli do playoffs. Na drugim miejscu są Buffalo Bills, którzy właśnie stłukli nam tyłki różnicą dwudziestu punktów.

AFC West? To właśnie w tej dywizji Oakland Raiders są czerwoną latarnią. Jesteśmy na samym dnie, ze względu na to, że przegraliśmy tak z Broncos jak z Chargers. A co dalej? W 10 tygodniu mamy przerwę, ale tak naprawdę, w sześciu z siedmiu ostatnich spotkań sezonu mierzymy się z rywalami z własnej dywizji oraz drużynami, które całkiem realnie celują w playoffs.

Jeżeli Raiders przegrają z Miami Dolphins w Sunday Night Football, z drużyną, która ofensywnie jest raczej słaba, a ich defensywa od czasu do czasu coś zdziała, to nie przyjmuję innego wniosku, jak walka o TOP10 Draftu 2017. Naprawdę. Do tego doprowadziły mnie wyniki Raiders, którzy mieli być drużyną kalibru SuperBowl.


 

O Kamil Słonka 442 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

4 Komentarze

  1. Trudno sie z toba nie zgodzić. Co sezon slysze szumne zapowiedzi a nie potrafimy ograć nawet Chargers. Od mówienia że ciężko pracujemy już mnie mdli . Ciekawe czy doczekam sezonu kiedy naprawde będe dumny że kibicuje Raiders.

  2. Witam wszystkich. Futbolem amerykańskim zacząłem się interesować od 1993 r. ale dopiero sezony 2000-2003 były spełnieniem moich marzeń-playoffy.Porażka z Ravens mimo dość dobrej gry.Przekręt z Patriots po którym nie mogłem dojść do siebie,no i w końcu finał z Buccaneersami gdzie mój ulubiony Rich Gannon zagrał akurat najsłabszy mecz.Nic to pomyślałem,będzie coraz lepiej i było- coraz gorzej.Kiedy zakontraktowano Del Rio też nie byłem pełny optymizmu,ale 1 sezon 7-9 spowodował że coś tam się ruszyło.Sezon 2016 to już euforia i nawet przegrany mecz w playoff napawał nadzieją na następne lata.Niestety ten sezon pokazuje powrót starych dobrych Raidersów z bilansami 2-14,4-12.Stwierdzam z całą świadomością że jest już po frytkach.Przepraszam za długi wstęp przechodzę do rzeczy.Po 1 Carr-nie mam pewności czy podpisanie nowej umowy nie spowoduje że będziemy zakładnikami jego dość chimerycznej gry z małymi wyjątkami gdzie potrafi zrobić na boisku coś szalonego.Po 2-to co napisałeś w felietonie gdzie jest nasza gra dołem.Nie wiem dlaczego z uporem maniaka robimy te zagrywki pchając się środkiem, a moim zdaniem Richard i Washington są stworzeni do gry obiegowej.Lynch wszystko zostało już napisane.Zresztą przeraża mnie żenująco niski repertuar zagrywek tych dołem i górą.Po 3 – mało sacków.Niestety nasz tank Mack został rozszyfrowany.Trenerzy innych zespołów też odrobili lekcje i naszemu specjaliście jest coraz trudniej dobrać się do skóry rozgrywającego.Po 4- brak przechwytów. No co tu pisać z bólem serca trzeba powiedzieć prawdę są słabi i tyle.Bo tu nie chodzi tylko o przechwyty ale o łatwość z jaką nasi przeciwnicy kierują futbolówkę do swoich WR.Po 5- już kończąc mam cały czas nadzieje że ktoś lub coś wstrząśnie tą drużyną bo przegrać można ale po walce, a nie ma co liczyć że wróci Bill Romanowski, Zack Crockett,Gannon, Brown. Biekert lub Woodson. Przepraszam za bałagan w pisowni ale to emocje.Pozdrawiam

Dodaj komentarz...