Carr: To najbardziej dziki mecz w karierze

Prawda jest taka, że nikt tego nie przewidział. A kto mówi, że to przewidział, po prostu was kłamie. Mogliśmy przewidzieć, że Raiders skreślą ten sezon, albo tak mocno wierzyć w tą drużynę, żeby liczyć na nieokreśloną ilość zwycięstw po tym spotkaniu. To spotkanie to nic innego, jak cud.

Nawet patrząc na to, co potrafił robić Derek Carr w poprzednim sezonie, bez zająknięcia mówi, że to był jego najbardziej dziki mecz w karierzeBez wątpienia, jestem tego w stu procentach pewny. Nie mogę tego meczu ująć inaczej.”

W spotkaniu było osiem zmian prowadzenia, a Raiders mieli aż pięć prób aby zdobyć punkty na zwycięstwo. Wiele ciekawych rzeczy zdarzyło się w tym spotkaniu, ale zdecydowanie te pięć ostatnich prób, to coś, za co NFL powinno zapłacić nam odszkodowanie ze względów kardiologicznych.

29 jardowe podanie do Jareda Cooka było odgwizdane jako TD, jednak okazało się, że było jard za krótkie. Potem sędzia gwizdnął OPI na Michaelu Crabtreem. Podanie do Amariego Coopera sędzia zinterpretował jako DPI i Raiders znowu byli na pierwszym jardzie. Holding Chiefs dał nam kolejną szansę po tym, jak Jared Cook nie zdołał złapać piłki. Kolejny holding Chiefs przy niekompletnym podaniu do Pattersona dał następną próbę Raiders bez czasu na zegarze. Koniec końców Carr znalazł Crabtreego, który po prostu wygrał ten mecz.

Wdech. Wydech.

Nigdy nie było tak zwariowanej końcówki w spotkaniu, w którym Raiders po prostu musieli wygrać. Od tego wyniku zależał sezon Raiders, wiara kibiców i kilka innych kluczowych dla drużyny czynników.

Przed tym spotkaniem mieli cztery porażki z rzędu, będąc 2-4, mając przed sobą możliwość wejścia w 0-3 z drużynami wewnątrz dywizji i bycia trzy zwycięstwa poniżej .500, nie mówiąc o perspektywach zwycięstwa w następnych spotkaniach.

W takim momencie byliśmy po niedzielnej porażce z LA Chargers 17-16. Nikt nie spodziewał się przegranej w tym spotkaniu. Nie tylko w tym, jednak niestety tak się stało. Graliśmy tak źle, że nie pamiętaliśmy iż tak źle można grać…

“Wiadomo, 2-5 nie brzmi zbyt dobrze,” mówi Carr. “To wywołuje ból brzucha. Chcieliśmy wejść na stadion i dać kibicom wielką wygraną. To była wielka wygrana. Dla naszej drużyny, szczególnie dla tego z czym nasza drużyna spotkała się przez ostatnie tygodnie, ważne było aby dzisiaj pokazać, że potrafimy grać długie podania i wykorzystywać takie sytuacje. O to chodziło, musieliśmy wykorzystywać takie sytuacje.”

Derek Carr pokazał, że secondary Chiefs nie jest aż takie dobre rzucając 417 jardów i trzy przyłożenia. To drugi najlepszy wynik w jego karierze, a najlepszy podczas regularnego czasu trwania spotkania.

NFL on Twitter

417 yards & 3 touchdowns through the air. @derekcarrqb’s Top 5 throws from #KCvsOAK! #RaiderNation https://t.co/iL7DBFN4Eq

Jego ulubionym skrzydłowym był Amari Cooper, który w tym sezonie zdobył 146 jardów i był liderem w upuszczonych piłkach(7). W meczu przeciwko Chiefs ustawił swoje career high na 210 jardów w 11 chwytach oraz 2 TD. To troszkę usprawiedliwia trenerów i zawodników, którzy wierzyli w niego od początku sezonu.

“Bądź sobą,” powiedział Crabtree Cooperowi. “Trzeba się pozbierać, Cooper to walczak. Amari ma odpowiednie umiejętności, nie obawiam się o niego, tak jak on nie obawia się o mnie. Dlatego razem jesteśmy tak dobzi.”

Nawet Jared Cook pokazał się z dobrej strony i w sześciu chwytach zdobył sto siedem jardów.

“Chodzi o odwet,” mówi Carr. “Nie ważne jak bardzo w tyle jesteś, jak mocno upadłeś, ale jak wstajesz i walczysz. To pokazuje wartość drużyny, to jak wstają i walczą pomimo przeciwności. To powinno nauczyć nas czegoś przed kolejnymi spotkaniami. To uczucie, po zwycięstwie jest uzależniające.”

Powrót do formy w ofensywie jest tak ważne, jak to zwycięstwo. Zwycięstwo ze słabymi drużynami nie jest warto dużo, jeżeli jesteś na poziomie 0.500.

Jasne, że znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że Raiders mieli szczęście z karami pod koniec spotkania. Na pewno mówią tak fani Chiefs i kompletnie się im nie dziwię. Jednak musicie być pewni, że pomimo tych kar, to właśnie Raiders potrafili ustawić się w takim momencie, aby te kary trzymały ich przy życiu.

Chiefs złapali 64 jardowe podanie, które powinno zakończyć się przechwytem. Raiders nie mieli latwo, dodatkowo startujący RB został wyrzucony z boiska w drugiej kwarcie, a kicker nie trafił dwóch FG.

Grali w taki sposób, jak grali w poprzednim sezonie. Tym razem zagrali tak przeciwko drużynie, z którą przegrali pięć spotkań z rzędu.

Derek postawił się swoim demonom. Tak samo Amari Cooper. Nie było jakichś wielkich zagrywek ze strony defensywy, jednak nie można o niej w ogóle nie wspomnieć. Nawet genialny punt Kinga był zneutralizowany w przeciągu 3 zagrywek, dających przyłożenie Chiefs.

Nie zgadzam się z opiniami, że mieliśmy farta. Raiders najbardziej zapracowali na to, aby wygrać ten mecz. Carr wrócił, Coop wrócił, Crab wciąż jest Mr Clutch, a Cook w końcu zaczyna wyglądać jak groźny zawodnik, które podpisaliśmy.

Teraz jesteśmy tylko jedno spotkanie poniżej współczynnika .500, ale mamy coś znacznie ważniejszego. Pewność siebie, która pozwala nam wrócić do walki z najlepszymi. Przed defensywą jeszcze ogrom pracy, ale o tym kiedy indziej.

Dzisiaj Raiders uratowali sezon.



 

O Kamil Słonka 406 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...