Niechlubne pierwsze miejsce Coopera

Fani sportu dzielą się na dwie grupy, takich, którzy kochają statystyki i takich, którzy tych statystyk nienawidzą. Ja jestem gdzieś po środku i zazwyczaj sprawa wygląda u mnie następująco:

Chris Reed on Twitter

Me:Stat junkies are people who can’t watch film *Finds stats on fav player Me:Stats are awesome

W skrócie, statystyki są złe, no chyba, że dotyczą mojego ulubionego zawodnika i plasują go w TOP 10 w danej kategorii.

Teraz na poważnie, bo chciałem podjąć problem, który trapi mnie od hmm… trzech lat. Amari Cooper nie łapie piłek i bardzo pasuje mi do niego ten prześmiewczy przydomek Amari Dropper.

W pierwszych dwóch tygodniach sezonu upuścił piłkę pięciokrotnie, jednak ciągle miałem nadzieję na to, że może w tym sezonie to się zmieni. W ostatnim spotkaniu przeciwko Redskins upuścił kolejne podania i teraz już jestem pewien: Cooper ma problem z łapaniem piłek.

Amari Cooper był szukany przez Carra pięciokrotnie podczas ostatniego SNF. Jedno podanie zostało przechwycone – więc powiedzmy, że to nie jego wina – natomiast jedno z nich, które powinno być złapane na czysto, wypadło mu z rąk. To był jeden z ważniejszych momentów, ponieważ miał nam dać first down, w meczu, w którym zdobycie pierwszej próby można policzyć na palcach dwóch dłoni.

“To był ważny moment,” mówi trener Raiders, Jack Del Rio. “Początek drugiej kwarty, ciężka sytuacja na boisku, wierzyłem w jego ręce. Kluczowa akcja przy trzeciej próbie.”

To był jego szósty drop w tym sezonie, co powoduje, że jest on samodzielnym liderem w tej kwestii. Po trzech tygodniach podwoił on swój rekord z 2016 roku, kiedy to miał trzy dropy na szesnaście możliwych do złapania podań. Jest on również liderem w drop-rate na dziesięć ostatnich podań skierowanych do niego – tak mówią statystyki Pro Football Focus.

W 2015 roku miał dziesięć dropów, więc jest już w połowie tego, co zrobił w swoim rookie-season. Wiecie co to oznacza? To oznacza regres.

Patrząc na to co widzieliśmy w jego dwóch pierwszych sezonach, mało kto otwarcie mówił o tym, że Cooper zanotuje aż taki regres. Jest znany z tego, że pokora nie pozwala mu na przyglądanie się swoim błędom, bardzo często zostaje po treningach i ciągle ćwiczy, aby doskonalić swoją grę. To właśnie powoduje, że w dwóch pierwszych sezonach czwarty wybór draftu 2015 notował ponad 1000 jardów.

Trzeba podejść do sprawy poważnie i rozpatrzeć wszystkie możliwe powody. Podczas przygotowań do sezonu nabawił się kontuzji kolana, jednak czy to aż tak mogło wpłynąć na to, że Cooper nie jest w stanie łapać – bardzo często – idealnie rzucanych piłek? Wątpię.

“Muszę znaleźć sposób aby mu pomóc przez to przejść,” kontynuuje Jack Del Rio. “Jest niezwykle dynamiczną opcją w ataku, więc jeżeli tylko widzimy, że jest na wolnej pozycji piłka wędruje w jego stronę. Coop musi łapać takie piłki z zamkniętymi oczami.”

Innymi słowy, JDR potrzebuje Coopera, który w połowie sezonu 2016 celował w ponad 1500 jardowy sezon. Jak pamiętamy, Amari stracił swój klej i w drugiej połowie sezonu zdobył tylko 366 jardów, co sprawiło, że sezon zakończył z wynikiem 1153 jardów. To i tak nie jest źle – patrząc na to – co dzieje się teraz.

Patrząc na to, co działo się w dwóch poprzednich latach, nie tylko ja liczyłem na to, że to będzie jego break-out season. Niestety, jeżeli sprawa będzie wyglądała tak jak wygląda, Raiders w końcu przestaną liczyć na to, że czwarty wybór draftu będzie ich pierwszym skrzydłowym, a w dalszej perspektywie nie będzie już chroniony na rynku transferowym. Jeżeli Amari Cooper i trenerzy Raiders nie będą w stanie pomóc sobie na wzajem, sprawa Coopera w Raiders może stać się niczym status relacji na facebooku: to skomplikowane, a tego nie chcemy.

Wybieraliśmy nowego Jerry’ego Rice’a, czy Tima Browna i raczej nie przygotowywaliśmy się na taki bust, bo niestety, po trzech tygodniach sezonu 2017 i dwóch latach wstecz bez kozery tak nazywam wybór Amariego z czwartym pickiem. Mam nadzieję, że pod koniec sezonu to odszczekam.


O Kamil Słonka 450 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...