PS 2017: Marshawn Lynch siedzi podczas hymnu

Od akcji, którą zapoczątkował Colin Kaepernick minęło już kilka lat, a ja powiedziałem sobie, że nie będę mieszał polityki do sportu, szczególnie, jeżeli chodzi o sport amerykański, wojnę ras i moich Oakland Raiders. Do komentarza na temat tego, że Marshawn Lynch siedział podczas hymnu w pierwszym meczu przedsezonowym przekonali mnie czytelnicy, więc well…, trzeba było siąść, zrobić rozeznanie i napisać coś na ten temat.

Na zdjęciu zrobionym przez fotografa USA Today możemy zobaczyć Lyncha, który siedzi na przenośnej lodówce w beanie Raiders. Oczywistym jest to, że Marshawn robi to w poparciu dla cichego protestu Colina Kaepernicka, który popierał od samego początku. Jak doskonale wiadomo, Kap zapoczątkował ten protest ze względu na brak sprawiedliwości społecznej dla rasy afroamerykańskiej.

Kaepernick był pierwszym z wielu zawodników NFL, którzy klękają bądź siedzą podczas odgrywania hymnu, co spotkało się z wielką falą krytycznych opinii. Nie było gazety, która o tym nie pisała, a większość z nich nie szczędziła słów na byłego rozrywającego meczu Super Bowl. Można powiedzieć, że został on wykluczony z ligi.

Marshawn Lynch nie jest wylewny i nie rozmawiał z mediami na ten temat, natomiast głos w tej sprawie zabrał Jack Del Rio, który poruszył ten temat z Lynchem po spotkaniu przeciwko Cardinals:

“Rozmawiałem z Marshawnem aby upewnić się, że mamy takie same zamiary”, mówi headcoach Raiders. “Odpowiedział mi: Robię to od 11 lat, to nic innego jak pokazywanie tego jaki jestem. Odpowiedziałem mu: Wiesz jakie to dla mnie ważne, wiesz jak mocno wierzę w odsłuchiwanie hymnu na stojąco, ale ja będę Cię szanował jako człowieka. Ty robisz swoje, a my robimy swoje. Dla mnie to sytuacja bezproblemowa.”

Mark J. Rebilas on Twitter

Raiders running back Marshawn Lynch sits during the national anthem prior to #NFL game against Cardinals. @usatodaysports @azcentral

Marshawn Lynch nie jest samotny w tym proteście, w każdej drużynie znajdzie się ktoś kto również siedzi bądź klęczy podczas hymnu. Na temat siedzącego Lyncha postanowił wypowiedzieć się jego kolega z drużyny – Jared Cook:

“Jestem z niego dumny,” mówi Cook. “Myślę, że to wspaniałe, że Marshawn to zrobił. Wszyscy mają prawo do pokazywania kim są, szczególnie po tym co stało się w Charlottesville poprzedniej nocy. Myślę, że to istotne, aby mężczyźni z nasza pozycją przemawiali w takich trudnych sytuacjach, w których wielu młodych ludzi bierze z nas przykład. Jestem dumny z tego co zrobił Marshawn.” 

Cook nie zdecydował się na to, aby protestować razem z Marshawnem Lynchem, podkreśla, że nie podoba mu się to co się dzieje w USA, jednak jak sam mówi “nie jest to najłatwiejsza decyzja, aby usiąść podczas hymnu swojego kraju”.

Jeżeli chodzi o mój komentarz, bo głównie po to przygotowuję ten artykuł – to tak jak wspomniałem – nie mieszam polityki do sportu. Tak jak nie oceniam moich ulubionych muzyków za to, jacy są kiedy wyjdą ze studio/zejdą ze sceny, tak nie będę oceniał tego, co Marshawn Lynch robi poza boiskiem, ponieważ tam jest on dla mnie nieznanym mi człowiekiem, którego nie mogę oceniać. Oceniam Lyncha za to co robi na boisku, a nie za to, czy siedzi podczas hymnu, czy też nie.

Cały protest, który zapoczątkował Kap rzuca negatywne światło na ligę NFL, ponieważ prasa zazwyczaj potrafi wyciągać tylko te złe strony sprawy. Nie wiem czy widzieliście ostatnie badania ESPN, które mówią, że aż 30% ankietowanych twierdzi, że mieszanie polityki do sportu odrzuca ich od sportu. Pierwszym problemem była mnogość reklam podczas transmisji, niżej znalazły się np. błędy sędziów. O tym własnie mówię, nie mogę oceniać Lyncha, Kapa czy Bennetta za to, że pokazują jacy są wtedy, kiedy mogą. Wydaje się, że największą słuszność ma tutaj przytoczona wyżej wypowiedzieć Jareda Cooka, która mówi o tym, że są oni facetami, w których są wpatrzeni młodzi ludzie. Wiadomo, że w Cooka nikt nie jest wpatrzony tak jak w Lyncha, więc jego głos jest bardziej doniosły, żeby nie powiedzieć bardziej ważny.

Ciężko mi wypowiadać się na temat tego jaka jest prawda i kto ma rację. Z historii znamy przypadki, kiedy faktycznie czarnoskórzy mieszkańcy USA byli traktowani gorzej od białych, momentami wręcz nieludzko, stąd postacie takie jak Martin Luther King, czy Rosa Parks – symbole walki z segregacją rasową.

Jeżeli Marshawn Lynch planuje siedzieć podczas hymnu przez cały sezon – nie mam mu tego za złe. Najbardziej obawiam się tego, że sprawa, może przysłonić jego grę i zaangażowanie, które mam nadzieję zobaczymy. Marshawn Lynch, tak jak wspomniałem kilkakrotnie, jest dla mnie przede wszystkim zawodnikiem Oakland Raiders, mojej ulubionej drużyny. Nie jest dla mnie aktywistą społecznym, właścicielem marki odzieżowej czy jeszcze kim innym. Jest runningbackiem, który ma przynieść fanom Raiders – w tym mnie – wiele radości.

Nie wpadliście na to, że to po prostu moda? Nie będę mówił, że Kap zrobił to żeby mieć lepiej, bo na ten moment jest bezrobotny i niechciany przez drużyny NFL, a przecież znajdzie się gro gorszych zawodników od Colina. Popatrzmy jak to się rozrosło, w NFL jest wielu zawodników o których fani nie mają pojęcia – bo kto z marszu powie jak nazywa się 3 rozgrywający Falcons(o ile nie jest fanem Falcons)? No własnie, taki protest pozwala na wywalczenie kilku nagłówków w lokalnej prasie, a więc i rozgłosu dla zawodnika. Wiem, że to nie ładnie z mojej strony, ale czasami mam wrażenie, że niektórzy robią to dla sławy, a nie faktycznie w słusznej sprawie.

Podsumowując, wychodzi na to, że Marshawn Lynch siedzi podczas hymnu nie od dzisiaj, a niekoniecznie chodzi tu o to co zapoczątkował Kap. Prawdy nie znamy, bo Lynch nie ma ochoty wypowiadać się na ten temat, tak jak na wiele innych.

Moja rada jest taka: zajmijmy się footballem, serio. Większość z nas nie ma bladego pojęcia jak to jest, kiedy będąc czarnoskórym człowiekiem przeszukuje nas biały policjant z powodu: bo tak. W naszym kraju nie mamy problemu z segregacją rasową, więc nie zajmujmy stanowiska w tej sprawie, a przede wszystkim nie róbmy z tego nie wiadomo jakich powodów do dyskusji. Nie lubię wtrącać się w nie swoje sprawy i zalecam podobną postawę w kwestii, o której większość z nas nie ma bladego pojęcia. Niech najważniejsze będzie to, co zawodnik robi wchodząc na boisko i zdobywając punkty, bądź nie, a nie to co robią w sprawie ważnej dla siebie bądź swoich najbliższych poza boiskiem.


 

O Kamil Słonka 406 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

1 Komentarz

Dodaj komentarz...