Marshawn Lynch: Wrócę, żeby tutaj grać!

Nie, to nie są żarty, ale też nie jest to podanie ręki i przyjęcie kontraktu. Fakty jednak są następujące: wczoraj spadła na nas wiadomość, że Marshawn Lynch odwiedzi obozy treningowe drużyny Oakland Raiders, co potwierdza poniższy tweet Adama Scheftera, w którym jest jeszcze nutka niepewności.

https://twitter.com/AdamSchefter/status/849690254747602944

Dla większości fanów drużyny Raiders to wspaniała wiadomość, ponieważ każde zbliżenie zawodnika tej klasy, nawet po rocznej przerwie, jest impulsem jak najbardziej pozytywnym – szczególnie – w kontekście straty swojego pierwszego biegacza Lataviusa Murraya.

Jeżeli chodzi o sytuację z Seahawks, to dalej mają oni do niego prawa co wiąże się z tym, że będą musieli go zwolnić, aby Mr. Skittles mógł podpisać kontrakt w innej drużynie. W przeciwnym wypadku Seahawks zostaną z jego pensją w wysokości 9 milionów dolarów oraz ze świeżo podpisanym Eddie’m Lacy’m, co powoduje, że trzymanie Lyncha w takiej sytuacji jest wyjściem nieroztropnym, a jego zwolnienie – dla wszystkich trzeźwo myślących – jest po prostu kwestią czasu.

Ta informacja na kilka godzin przeniosła myślenie kibiców Raiders na postać Lyncha, którego zakontraktowanie może być pewnym chwytem – ale o tym później.

Następna informacja napłynęła do nas od niezawodnego Iana Rapoporta, która mówi nam o tym, że sam Lynch powiedział Raiders, że ma zamiar wrócić z emerytury i wrócić do gry.

Ian Rapoport on Twitter

Retired RB Marshawn Lynch did, in fact, tell #Raiders he intends to un-retire and play again, I’m told. It’s a long process, tho #BeastMode.

Idąc tropem myślenia Iana Rapoporta, który szukał analogii wewnątrz drużyny nie trudno nie zgodzić się z poniższym tweetem:

Ian Rapoport on Twitter

On Marshawn Lynch: My understanding is that meeting with Jack Del Rio is the final hurdle. If the #Raiders coach signs off, dominoes fall.

Rapoport twierdzi, że ostateczna decyzja należy do coacha Del Rio, który również pochodzi z Oakland. To od jego decyzji będzie zależało to, czy Raiders będą napierać na Lyncha, czy też odpuszczą. “Jeśli trener Raiders odpuści, domino się rozleci.”

Wielu obserwatorów twierdzi, że Derek Carr coraz mocniej macza palce w rekrutowaniu Lyncha do Raiders, co na pewno wpływa pozytywnie tak na myślenie Jacka Del Rio, jak samego zainteresowanego Marshawna Lyncha – świetny ruch.

Wracając do mojej myśli na temat chwytu, jakim jest podpisanie Marshawna Lyncha do Raiders.

Kamil Słonka on Twitter

Pomysł: Kto spowoduje, że kibice z Oakland ciągle będą przychodzić na mecze Raiders i złagodzi ból LV? Marshawn Lynch.

W mojej opinii taki ruch, może być czymś co delikatnie złagodzi ból całej sytuacji z przenosinami do Las Vegas. Marshawn Lynch – powtarzamy to jak mantrę – jest born&raised w mieście Oakland, co powoduje szczególną więź z drużyną. To bardzo przemówi do Raider Nation z Kalifornii, co z kolei może sprawić, że trybuny Raiders nie poczują syndromu odstawienia.

To tylko moje domysły, ale musicie przyznać, że coś w tym może być. Karuzela idzie dalej i miejmy nadzieję, że w następstwie kilkunastu godzin będę pisał dla was kolejny news, na temat kontraktu Marshawna Lyncha.

O Kamil Słonka 344 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...