Wolni agenci: Carr determinuje pozycję FA

Razem z końcem sezonu 2016, aż 13 zawodników Oakland Raiders to niezastrzeżeni wolni agenci, którzy mogą, ale nie muszą być częścią kolejnego wyścigu po Play-Offs w sezonie 2017.

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że najważniejszym zawodnikiem dla Oakland Raiders jest Derek Carr, który bez wątpienia jest psychicznym liderem drużyny, ale również zawodnikiem, który jest prowodyrem wielu zwycięstw chociażby w mijającym sezonie 2016. Przyszły sezon jest ostatnim, czwartym rokiem podpisanego w 2014 roku tzw. rookie deal.

Kontrakt Carra na 2017 rok to niewiele ponad 1.7 miliona dolarów które zawierają 977,519 dolców wypłaty, 150,000 bonusu rosterowego, oraz 500,000 zielonych premii za złożenie podpisu.

Jeżeli Derek Carr, oraz Reggie McKenzie dogadają się co nowego kontraktu, to jasne jest, że będzie to dużo większy kontrakt. Pamiętajmy, że jeżeli zawodnik nie dogada się z organizacją Raiders, będzie on po prostu wolnym agentem, którego – nie może mi to przejść przez gardło – możemy stracić bez grosza.

Ocenia się, że deal Carra może dotknąć 20 milionów dolarów na rok(!) dodatkowo, będzie on zawierał dużo bonusów, które mają trwać przez cały okres ewentualnego kontraktu DC.

“Nie możemy zatrzymać wszystkich. Nie możesz wszystkim zapłacić,” mówi Jack Del Rio podczas konferencji prasowej na koniec sezonu. “Szczególnie w sytuacji, kiedy masz takiego rozgrywającego do podpisania, to determinuje wszystko. Jestem pewny, że będzie to całkiem niezła sumka. Mogliśmy sobie pozwolić na więcej, ponieważ nie mieliśmy kontraktu rozgrywającego. Teraz kiedy liczby idą w górę, nasz limit również się zmienia.”

W drafcie 2017 wybraliśmy również Khalila Macka, czyli zawodnika, który jest bardziej poszukiwanym zawodnikiem na rynku wolnych agentów, niż Derek Carr, jednak nie w tym rzecz. Jako, że kontrakt Carra może mocno uderzyć po kieszeni, Raiders prawdopodobnie wykorzystają zapis w kontrakcie Macka, który mówi o tym, że zawodnik wybrany w pierwszej rundzie draftu musi zostać w drużynie rok dłużej, czyli do końca sezonu 2018, jeżeli taką chęć wyrazi drużyna, która go kontraktuje.

Wychodzi na to, że w następnym sezonie również czeka nas walka o wspaniałego zawodnika, który będzie oczekiwał szacunku, czyli po prostu dużego worka z kasą.

Do dziewiątego marca Reggie McKenzie wraz z JDR oraz personelem Raiders muszą podjąć decyzję o tym, skąd pozyskają środki na zawodników, którzy będą mogli podpisać nowy kontrakt z Raiders, oraz komu pomachają ręką i podziękują za współpracę.

Pewnie niektórzy z nich będą chcieli pracować z drużyną już w okresie Free Agency, a niektórzy będą chcieli sprawdzić swoją pozycję na rynku wolnych agentów – to standardowa procedura, którą stosują zawodnicy.

Chyba najważniejszym z tych zawodników jest nasz najlepszy biegacz – Latavius Murray, który w tym sezonie miał 788 jardów oraz 12 przyłożeń.

“Myślę, że nigdy nie chciałem być gościem, który zmienia drużyny jak rękawiczki,” mówi Murray. “Chciałbym zakończyć tutaj swoją karierę. Zawsze podobali mi się zawodnicy, którzy przez całą karierę byli w jednym miejscu. Chciałbym tutaj zostać i skończyć to co zacząłem, ale doskonale wiem, jak może się to potoczyć.”

Murray wydaje się wiedzieć, że Derek Carr jest ważniejszym zawodnikiem dla organizacji Raiders, niż on sam. Pewnie znajdą się ludzie, którzy będą się z tym spierać, no ale cóż – it is, what it is.

Murray powiedział również, że jego agent rozmawiał z Raiders na temat przedłużenia kontraktu, jednak z rozmów nie wynikało nic konkretnego.

Inni zawodnicy, którzy należą do tej trzynastki niezastrzeżonych wolnych agentów to linebackerzy Malcolm Smith, Perry Riley Jr. oraz Darren Bates, safety Nate Allen oraz Brynden Trawick, rozgrywający Matt McGloin, skrzydłowy Andre Holmes, tight-end Mychal Rivera, defensive tackle Stacy McGee, offensive tackle Menelik Watson, cornerback D.J. Hayden i na końcu long-snapper Jon Condo.

W niedzielę na konferencji posezonowej chęć do pozostania wyrazili Latavius Murray, Jon Condo, Perry Riley Jr, oraz Andre Holmes. Nie znaczy, że inni zawodnicy nie chcą zostać – mogli po prostu nie być o to zapytani.

Jon Condo, który dołączył do Raiders w 2006 roku powiedział, że zrobi wszystko aby być w jak najlepszej formie.

“Fizycznie czuje się świetnie, mentalnie tak samo,” mówi Condo. “Okres wolnych agentów nie zależ ode mnie, jeżeli Raider mnie chcą, zostanę tutaj. Nie można przejmować się rzeczami, na które nie mamy wpływu.”

Andre Holmes miał cztery chwyty i 50 jardów przeciwko Texans, dodatkowo złapał punt na piątej linii jardowej, a sam był jednym z filarów special-teams przez cały sezon. Dołączył do Raiders w 2013 roku, kiedy to był liderem pod względem zdobyczy jardowej górą – 693. Przez następne lata, kontrakt Crabtreego oraz Amari Cooper zredukowali jego rolę.

“Kocham Raides, tutaj bije moje serce,” mówi Andre Holmes. “Odkąd tutaj jestem, mam wrażenie, że zawsze chciałem tutaj być. Chcę pomóc wrócić Raiders na mapę. Teraz chcę być w tej drużynie, która ma aspiracje zdobyć Super Bowl.”

Perry Riley Jr, który w Raiders znalazł się w okolicach połowy sezonu również zabrał głos w tej sprawie.

“Zobaczymy, jak to będzie. Nie słyszałem nic od nikogo. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to chciałbym tutaj zostać. Drużyna i kibice wyciągnęli do mnie rękę. Jeżeli wszystko zadziała, spełni się perfekcyjny scenariusz, na pewno zobaczycie mnie tutaj za rok.”

Oakland Raiders na pewna mają ochotę zatrzymać kilku zawodników, moim zdaniem powinniśmy przede wszystkim zatrzymać Perry’ego Riley’a, Nate’a Allena i może Malcolma Smitha. Wśród tych, którzy powinni być kuszeni przez Raiders na pewno powinien być Menelik Watson, Jon Condo i Brynden Trawick, który ostatnio pokazał się ze świetnej strony.

Celowo nie wpisałem tutaj Lataviusa Murray’a, ponieważ zatrzymanie go w drużynie jest dla mnie oczywiste – jednak pod jednym względem. Jeżeli jego kontrakt ma wpłynąć na to, że Carr zacznie kręcić nosem, a Khalil Mack już zacznie szukać innego klubu, to niestety moja opinia na temat jego zostania w Raiders będzie taka, jak w wypadku większości insiderów Raiders. Niestety, ale Latavius Murray jest jednym z pierwszych zawodników, z którymi Raiders – chcąc nie chcąc – będą musieli sobie podać rękę.

O Kamil Słonka 381 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...