Prysznic po meczu #27

Ostatni akt spektaklu pod nazwą “Sezon Regularny National Football League 2016” już za nami, więc możemy zamknąć pewien rozdział pisanej w tym sezonie książki. Oakland Raiders odwiedzili Mile High City, gdzie próbowali przeciwstawić się lokalnym Denver Broncos. Celowo napisałem, że próbowali, ponieważ futbol, który zaprezentowali nasi ulubieńcy daleki był od tego, co średnio potrafiliśmy grać w tym sezonie.

Wydawało się, że wszystko co najgorsze już za nami. Pomimo tego, że przez cały sezon raczej oszczędzały nas kontuzje, ta jedna trafiła w najgorszym możliwym dla nas momencie. Mowa oczywiście o kontuzji Dereka Carra, jednak nie na tym koniec. Jego zastępca – Matt McGloin, od którego zależało na prawdę dużo w tym spotkaniu, pod koniec drugiej kwarty również wylądował na ławce. Nasza ofensywa pozostała w rękach rookiego, Connora Cooka, który jak wskazują najnowsze informacje, przez długo nie będzie pierwszym rozgrywającym Raiders, ale o tym na później.

Pierwsza kwarta skończyła się wyłącznymi punktami Denver Broncos, a właściwie Devontae’a Booker’a, który zdobył przyłożenie po 11 jardowym biegu. Raiders dwukrotnie nie mogli znaleźć odpowiedzi na defensywę Broncos, co zakończyło się dołożeniem FG jeszcze przed rozpoczęciem drugiej kwarty. W tym wypadzie ofensywy Garego Kubiaka największy udział miał Justin Forsett, który przebiegł aż 64 jardy, co jest jego najdłuższym biegiem w tym sezonie.

Ciekawostka prosto od statystyków. Oakland Raiders po pierwszej kwarcie mieli 40 jardów kar, za to ofensywa zdobyła całe 39. Ujemny “zysk” jardowy?

Nie zapowiadało się, aby nasza ofensywa w ogóle miała ochotę powalczyć. Co prawda statystyka 6/11 Matta McGloina nie była taka zła, jak na pierwszy start od trzech lat, jednak brakowało czegoś, co Amerykanie nazywają finishing touch, a Polacy nazywają niemiecką wypłatą. Jednak tak w futbolu, jak w każdym innym sporcie nie zawsze pierwsze podanie jest najważniejsze, a Raiders mieli problemy nie tylko z nim, ale i każdym innym podaniem czy biegiem.

Matt McGloin zszedł do szatni z kontuzjowanym ramieniem, a Denver Broncos nie patrząc na szkody, po prostu wzięli piłkę i zdobyli kolejne przyłożenie. Tutaj decyzja Jacka Del Rio zaważyła na układzie posiadania piłki Broncos. 3&8 na 33 jardzie boiska Raiders, kiedy to Broncos zostają złapani na holdingu. Tutaj właśnie jest moment, kiedy JDR stoi przed wyborem: odrzucając karę ustawiłby Broncos na pięćdziesiątym jardzie co zakończyłoby się próbą kopnięcia w stronę bramki, bądź zaakceptowaniem kary, co dałoby trzecią próbę i odsunięcie się w okolice 43 jarda. Coach Del Rio zaakceptował karę.

http://twitter.com/Broncos/status/815692619174903808

Czy to była zła, czy dobra decyzja – nie mam zamiaru oceniać. Zmniejszenie porażki o cztery punkty w tej sytuacji nie zmienia kompletnie nic. Jack Del Rio chciał wydymać fredaresztę sobie dopowiedzcie.

Connor Cook przywitał się z defensywą Broncos jak na każdego młodego rozgrywającego przystało, tak więc szybkie 3-and-out sprawiło, że ławka na której siedział, nawet nie zdążyła się ochłodzić. Właściwie, to wszyscy pobiegli do szatni, ponieważ na zegarze wybił koniec pierwszej połowy, a tablica wyników pokazywała bezlitosne 0-17 dla drużyny ze stanu Kolorado.

Później wyglądało, jakby coś miało zaskoczyć. Cook pierwszy raz w tym spotkaniu (pamiętajmy, mamy początek 3 kwarty) wprowadził piłkę na boisko Denver Broncos, jednak przy pierwszym snapie został brutalnie zsackowany oraz pozbawiony piłki, którą oczywiście uratowali zawodnicy z Denver.

Trevor Siemian z piłką na własnym 36 jardzie kontynuował to, do czego przyzwyczaił nas we wcześniejszych posiadaniach. Piękne podanie do Demaryiusa Thomasa postawiło ofensywę Broncos na 17 jardzie boiska Raiders. Później to już z górki. Pass interference w end zone na Davidzie Amersonie. Dwie zagrywki później Siemian podaje do Virgila Greena i mamy już 0-24. Kończ waść, wstydu oszczędź.

Connor Cook znowu zaczął dawać nam nadzieję na jeden dobry drive. Trzy kompletne podania z rzędu i Raiders są w end-zone. Cook podaje do Amariego Coopera, który niesamowicie wyciągnął się aby uderzyć piłką w pylon.

http://twitter.com/NFL/status/815710275189936130

Potrzebowaliśmy całe 24 punkty do remisu, więc jedna szóstka dużo nie zmienia, ale trzeba to odnotować. Raiders po nieudanym podwyższeniu za dwa punkty ustalają swój dorobek na sześciu punktach. Rzadko zdarza się, żeby Sebastian Janikowski nie punktował, ale to właśnie stało się w tym spotkaniu. Właściwie, to można powiedzieć, że Sea-bass nie powąchał murawy na Sports Authority Field.

Raiders przegrywali to spotkanie na każdym polu. Nate Allen opuścił spotkanie z podejrzeniem wstrząśnięcia mózgu, zastąpił go Keith McGill, który nie pokazał nic. Jego zastąpił Brynden Trawick, który złapał przechwyt na Siemianie w okolicach środka boiska.


 NAME C/ATT YDS TD INT SACKS QBR
C. Cook 14/21 150 1 1 2-7 11.9

Powiem wam szczerze, że na prawdę ta statystyka nie wygląda źle. To debiut Connora Cooka w NFL i uważam, że chłopak nie ma się czego wstydzić. Ten przechwyt psuje te statystyki, dwa sacki również nie są powodem do dumy, ale przyłożenie w debiucie i 150 jardów – to muszę przyznać, cyfry jakich się nie spodziewałem kiedy C-Cook wchodził na boisko.

http://twitter.com/RAIDERS/status/815996140684541953

Matchup Raiders Broncos
Total Yards 221 349
Total Drives 13 14
Yards per Play 4.4 5.2
Passing 164 206
Comp-Att 20-32 17-27
Yards per pass 4.8 7.6
Rushing 57 143
Rushing Attempts 16 40
Yards per rush 3.6 3.6

Nie wiem co więcej mogę wyciągnąć ze statystyk. Ponad 100 jardów przepaści w statystyce zdobyczy jardowej. Właściwie, to niemal setka na samym run-game, na które tak liczyłem. Czy jest sens to jakoś mocniej komentować?

Matt McGloin tak na prawdę nie został przetestowany, aczkolwiek bardzo często rzucał piłki na wysokości 3 metrów. Niestety, nie mamy w drużynie Megatrona, który potrafi łapać takie piłki.

Wracając do tego o czym wspomniałem na początku, czyli o pozycji pierwszego QB Connora Cooka:

http://twitter.com/leighsteinberg/status/815966792652881921

Raiders podpisali Garretta Gilberta, czyli zawodnika, który już kiedyś trenował w Raiders. Podpisanie wolnego agenta do składu treningowego oznacza to, że będzie on musiał w nim figurować minimum tydzień, aby móc stać się zawodnikiem pierwszego składu. Nie wiem dokładnie czy chodzi o tydzień czy o pięć dni, w każdym bądź razie, źródła mówią, że najprawdopodobniej to właśnie Gilbert będzie pierwszym rozgrywającym Raiders w Wild Card.

Jedno jest pewne, moi drodzy czytelnicy. Raiders są w Play-Offs i pomimo tego, że zapowiada się, iż będzie to bardzo krótka podróż, wszyscy zasiądziemy w sobotę przed telewizorami, aby o 22:35 popatrzeć na coś, na co czekaliśmy czternaście lat. Wild Card Weekend!

O Kamil Słonka 344 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...