Halo, co tam słychać? #6

Ostatnio bardzo aktywny w swoich wypowiedziach jest trener drużyny Oakland Raiders – Jack Del Rio. Postanowił on zabrać głos między innymi na temat tego, co wyprawia nasz punter Marquette King. Big Balls Jack postanowił skomentować celebracje Kinga, które dwa tygodnie z rzędu przyniosły karę za niesportowe zachowanie, co w NFL karane jest stratą piętnastu jardów od momentu obalenia punt-returnera.

“Rozmawiałem z nim o tym, to jest nie do zaakceptowania” – mówi stanowczo HC Raiders. “On nie może dostać kolejnej kary. My nie możemy pozwolić sobie na takie straty przy jego puntach. Dałem mu wolność, której mógłby nie otrzymać od innych trenerów. Chcę, żeby się bawił i przede wszystkim, wyrażał siebie. Wiem, że to pozwala mu dać z siebie jak najwięcej. Nie możemy wpaść w rutynę tego, że do jego puntach łapiemy 15 jardów kary. Dostaliśmy takie kary dwa tygodnie z rzędu i to musi się zakończyć.”

Śmiem twierdzić, że sprawy by nie było, gdyby nie ostatni rajd Tyreeka Hilla na 78 jardów po złym puncie Kinga, kiedy to piłka została posłana w środek, a cała drużyna ustalona była na krycie lewej strony. To spowodowało, że Hill miał właściwie otwartą prawdą stronę do biegu, co wykorzystał w sposób doskonały. Na domiar złego King miał szansę go stacklować, ale postanowił pofrunąć w powietrze.

Wszyscy wiemy jak doskonałym punterem jest Marquette King i każdy z nas bardzo lubi kiedy tańczy po udanych odkopnięciach. Prawda jest jednak taka, jak przedstawia ją Jack Del Rio – kolejne kary za unsportsmanlike codunct są nieakceptowalne. King musiałby wpaść w rutynę puntów inside-2, żeby to mogło mieć miejsce, a jak wiemy to jest raczej nierealne w NFL.

Nie tylko ja mam wrażenie, że w ostatnim spotkaniu jedna zagrywka zakończyła nadzieje na wygraną, kiedy to mając 3&1, Lataviusa Murraya czy Jalena Richarda, nasz sztab szkoleniowy zdecydował się na podanie. To zła wiadomość, kiedy wykonujemy 42 podania w meczu i 30 biegów – a zdecydowanie ta druga część ofensywy działała w tym spotkaniu poprawniej. Do podobnych wniosków doszedł Jack Del Rio na poniedziałkowej konferencji prasowej.

“Z naszej strony, bardzo bym chciał częściej widzieć jak gramy ryzykowne zagrywki, które świadczą o tym, że mamy ‘futbolowe jaja’, nie patrząc na pogodę czy na to, że Derek Carr miał gorsze spotkanie” – mówi Del Rio. “Mamy wielką linię ofensywną, chciałbym częściej widzieć biegi środkiem, niż widzieliśmy to do tej pory.”

Czy tylko ja czuję, jak Bill Musgrave(OC Raiders) dostaje prztyczek w nos? Siekierą?

JDR kontynuuje: “Mieliśmy 3&1 podczas tego spotkania. Pierwsze dwie zagrywki poszły dołem i zakończyły się powodzeniem, więc sensowne było zagranie biegu kolejny raz. Zobaczyliśmy jaką decyzję podjął nasz staff i zrobiliśmy oczy ‘Jezu, co oni kombinują?’. Przecież braliśmy wcześniej time-out. Nie była to moja wola, znacie mnie, mecz się kończył, więc chciałem zatrzymać jak najwięcej przerw. Kiedy usłyszałem zagrywkę nie pozostało mi nic innego jak ją wywołać. Liczyłem na to, że dojdziemy do różnicy jednego posiadania. Pozwoliłem na tą zagrywkę bo myślałem, że będziemy w stanie odegrać się w następnym snapie. Kiedy grasz mecz szukasz takich okazji właściwie non stop. Pod koniec dnia przyznaliśmy się do tego wszyscy – chcielibyśmy oddać tą piłkę do rąk runningbacka.”

Nie widzę sensu takich wypowiedzi, bo szkoda mówić, co byśmy zrobili, gdybyśmy mogli wygrać Super Bowl jeszcze raz. Wiadomo, że chcielibyśmy go wygrać. To nie ma sensu, jednak cieszy mnie to, że JDR zdecydował się wypowiedzieć tak ostro, na temat naszego play-callingu, który w ostatnich spotkaniach potrafi być naprawdę tragiczny.

Pozostając w tematyce ostatniego spotkania. Kolejna Wypowiedź Jacka Del Rio odnosiła się do tego, w jak magiczny sposób piłka zachowała się po rzucie Dereka Carra w stronę Amariego Coopera, co dawało mu open-field. Skomentował to tak:

“To był anioł pola,” mówi Jack. “Mam na myśli to, że ona się ruszyła. Nie wiem czy to była zjawa, czy ruszył nią anioł, czy był to podmuch wiatru. Nie wiem, po prostu się ruszyła. To dla mnie jedno z tych zagrań, które po prostu mogło skończyć się przyłożeniem, ale tak nie było. Nie będę siedział z twarzą rękach i nad tym myślał.”

Jakoś mi się nie wydaje Panie Del Rio, że nie będzie Pan o tym myślał. Skoro ja wracam do tej zagrywki, to trener tym bardziej będzie to robił.

W Oakland dużo dzieje się w sprawie kontuzji. Okazuje się, że nasz wcale nie legendarny WR Michael Crabtree doznał kontuzji podobnej do tej, z którą potyka się Derek Carr. King Crab ma wybity pinky-finger, czyli tzw. palec serdeczny. Nie jest to na tyle ciężka kontuzja, aby powiedzieć, że ostatnie spotkanie Crabtreego było słabe przez kontuzję, jednak na pewno podczas łapania piłki powodowało to pewien dyskomfort.

Jeżeli chodzi o Dereka Carra to:

https://twitter.com/kamilslonka/status/808595504196190209

Kolejne wieści na temat kontuzji odnoszą się do Kelechiego Osemele, który nie wystąpił w TNF przeciwko Chiefs. Tutaj z kolei chodziło o… kamienicę nerkową.

“Mieliśmy nadzieję do samego początku meczu,” mówi Jack Del Rio. “Musiałem przecież przygotować listę na sekundy przed tym jak spotkaliśmy się przed spotkaniem z sędziami, na półtorej godziny przed meczem. Mieliśmy nadzieję, jednak nie poszło tak jak chcieliśmy. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, ale jasne dla nas było, że KO7 będzie musiał zostać w łóżku na to spotkanie.”

Jeszcze tylko brakuje tego, aby okazało się, że kamienica nerkowa stanie się typową chorobą futbolisty.

Mam też informację na temat budowy stadionu w Oakland, którą pozwolę sobie umieścić w formię moich tweetów:

Kamil Słonka on Twitter

Na dzień dzisiejszy plan budowy nowego stadionu w Oak-Town wygląda tak: 600mln od Lotta, 200mln z publicznych Oakland i 200mln od NFL.

Kamil Słonka on Twitter

Wiadomo, że gdyby nie 10-3 Raiders, to Libby Schaaf nie starałaby się utrzymać drużyny. To się chyba nazywa populizm, co nie? 😉

Dzisiaj natomiast w mediach można znaleźć informację na temat tego, że NFL odrzuciła plan budowy stadionu, pomimo chęci organizacji Raiders do współpracy z miastem Oakland – co jest ewidentnym dowodem na to, że Las Vegas Raiders są o krok bliżej, niż dalej.

O Kamil Słonka 406 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...