Plusy i Minusy vs. Buccaneers

Oct 30, 2016; Tampa, FL, USA; Oakland Raiders wide receiver Amari Cooper (89) and quarterback Derek Carr (4) congratulate each other after they scored a touchdown against the Tampa Bay Buccaneers during the second half at Raymond James Stadium. Oakland Raiders defeated the Tampa Bay Buccaneers 30-24 in overtime. Mandatory Credit: Kim Klement-USA TODAY Sports

Kolejny tydzień NFL 2016 za nami, Oakland Raiders po kolejnym horrorze zapewniają sobie zwycięstwo na wyjeździe. Trip na Florydę okazał się być długim, ale opłacającym się wypadem. Najpierw w spotkaniu z Jacksonville Jaguars, a później z lokalną drużyną z Tampa Bay. Buccaneers stawiali opór, co przyniosło nieoczekiwaną dogrywkę i kilka zawałów serca.

Kto zasłużył na wyróżnienie, a kto na to, aby stanąć w kącie?

Plusy:

  1. Derek Carr. To już chyba stała pozycja, że na pierwszym miejscu ląduje tutaj nasz rozgrywający. 513 jardów, cztery przyłożenia i ani pół przechwytu. Mało? Raczej nie. Kolejny wspaniały mecz zawodnika, który wydaje się potwierdzać opinię o tym, że jest franchise playerem. Nasz QB jest zawodnikiem, który potrafi w tym sezonie uratować każdy mecz – potrzebuje tylko odrobinę chęci i pomocy swoich kompanów. Fantastyczne piłki rzucane do Coopera, przebudzenie Crabtreego pod koniec spotkania i zimna krew, to wszystkie czynniki, które pozwoliły Carrowi doprowadzić do zwycięstwa w niedzielnym spotkaniu. Wokół Dereka Carra rośnie już opinia zawodnika kalibru MVP, czy jest to przesadzona opinia? Absolutnie nie.
    s
  2. Amari Cooper. Pomimo tego, że przespał całą pierwszą połowę w której miał tylko dwa chwyty na 11 jardów, to był jego najlepszy mecz w karierze. 173 jardy i 12/15 chwytów. Fantastyczna gra i umiejętność łapania zawodników przeciwnika na faule sprawiła, że na długo zapamiętamy niedzielny występ Coopa. Strach pomyśleć, co by było gdyby ta pierwsza połowa była rozegrana na poziomie drugiej. 350 jardów? Nie chcę zapeszać, ponieważ Sinusoida już nie raz pokazał, że jedno spotkanie potrafi zagrać na wysokim poziomie, a w następnym zgarnie 28 jardów. Najgorsze, że przed nami pierwszy poważny mecz, z najważniejszym przeciwnikiem na tym etapie sezonu. Niedzielne spotkanie z Denver Broncos to będzie prawdziwy test.
    s
  3. Khalil Mack. No siema, Khalil! Po tym co zrobiłeś, nie mogło Cię tutaj zabraknąć. Dwa sacki to szóste spotkanie w karierze K-Macka, w którym notuje tzw. multi-sack game, czyli wielokrotne obalenie rozgrywającego przeciwnika. Dodatkowo, Khalil Mack pokazał to, co pokazuje od samego początku swojej kariery w NFL. Jest piekielnie głodny rozgrywającego, pomimo, że nie zawsze ma okazję go dopaść, zawsze wywołuje niepokój swoim pass-rushem. Bestia z Oakland zawsze robił wiele, jednak w tym sezonie statystyki tego nie pokazują. „Futbol amerykański to gra zespołowa.” wydaje się tłumaczyć swoje statystyki w tym sezonie. Oby następne spotkanie było tak owocne z jego strony, jak pamiętny występ z tamtego sezonu, w którym zanotował pięć obaleń rozgrywającego Broncos.

Wyróżnienia:

Seth Roberts, Jalen Richard, Karl Joseph

Minusy:

  1. Sebastian Janikowski. Bardzo przykro mi umieszczać w tej kategorii jedynego polaka w NFL, człowieka który miał swój udział w tym, że to właśnie Raiders są moim oczkiem w głowie. Niestety, dwa nietrafione FG (50, 52yd), z czego oba właściwie mogły zapewnić zwycięstwo Raiders to wystarczający powód, aby umieścić tutaj Seabassa. Rekordzista NFL jeżeli chodzi o ilość trafionych FG +50 niestety zawiódł w swojej najmocniejszej kategorii. Rozumiem, że każdemu zdarza się słabsze spotkanie, ale moment w którym całe Raider Nation patrzy na jego kopiącą stopę, to najgorszy czas, żeby dać ciała. Trudno Sebastian, głowa do góry i miejmy nadzieję, że nie zagościsz już nigdy w kategorii minusy.
    s
  2. DJ Hayden. Przypomnę – Raiders wybrali go z 12(!). pickiem draftu 2013 i szczerze? Zmarnowaliśmy ten pick. Dość powiedzieć, że niżej od niego zostali wybrani tacy CB jak Tyrann Mathieu czy Darius Slay, którzy są topowymi zawodnikami na swoich pozycjach i świadczą o sile secondary swoich drużyn. Ostatnie spotkanie Haydena to istne spalone pole. Hayden puszcza przyłożenia między swoimi rękami oraz dalej nie potrafi tacklować, a raczej wypycha zawodnika poza linie końcową. Nie wiem, czy jest to wina tego, że DJ boi się uderzenia – jeżeli tak jest, to niech porozmawia sobie z najmłodszym zawodnikiem secondary – Karla Josepha, który absolutnie nie boi się uderzeń, wręcz przeciwnie. Rozpędza się niczym pociąg i uderza. Ciuuuuh, ciuuh!
    s
  3. Play-calling Raiders. Na temat tego zjawiska, można pisać książki, rozprawy, kręcić filmy tragikomiczne niczym popularne seriale typu Dlaczego ja? i inne tego typu badziewia. W ostatnich spotkaniach widzimy również rzecz, której ja personalnie nie dostrzegałem jeszcze kilka spotkań temu. Otóż, do parszywego wywoływania zagrywek naszego guru ofensywy – Billa Musgrave’a dołącza dość miałki playcalling Kena Nortona Jr’a, czyli koordynatora defensywy. Personalnie, mam już dość wywoływania zagrywek typu screen przy sytuacji 3&21. Mam dość tego, że zawodnikiem z zielonym kaskiem(słyszącym podpowiedzi trenera) w formacji defensywnej jest… Perry Riley? Tak, Perry Riley. Kto wymyślił, aby zawodnik z najmniejszym doświadczeniem w drużynie miał green-helmet? Nie wiem. Racja, że takim zawodnikiem nie powinien być Khalil Mack, którego dyskwalifikuje pozycja w linii, ale dlaczego słuchawki nie ma Bruce Irvin? Szkoda gadać.

Plusy w dzisiejszym wydaniu to ewidentnie rzeczy, z których po tym spotkaniu jestem piekielnie dumny. Fantastyczna postawa naszych skrzydłowych. Wspaniały mecz Khalila Macka i zdecydowanie spotkanie kalibru MVP w wykonaniu naszego rozgrywającego, Dereka Carra.

Minusy natomiast to niestety nasze powody do wstydu i rzeczy, które się powtarzają – wyłączając postać Sebastiana Janikowskiego. DJ Hayden, delikatnie rzecz ujmując, nie rozumie systemu jaki panuje w Raiders. Od 3 lat. Wywoływanie zagrywek obu formacji to zdecydowana padaka. Popatrzmy co się dzieje w mediach: Derek Carr zaczyna być kandydatem do MVP, powstają artykuły które mówią o tym, że Crabtree&Cooper stają się jednym z najlepszych duetów skrzydłowych w lidze. Karl Joseph w przeciągu kilku spotkań, a właściwie już po dwóch spotkaniach zaczął być szanowanym zawodnikiem secondary. Khalil Mack jest usprawiedliwiany przez wszystkich ze względu na statystyki, każdy docenia jego wkład, którego nie widać w statystykach – pass rush, presja na rozgrywającego.

Do czego zmierzam? Do tego, że z innymi, lepszymi koordynatorami nasza drużyna ma naprawdę wielki potencjał. Robiąc poranny przegląd internetu znalazłem nawet opinie redaktora z NFL.com, który powiedział, że Raiders jedyną drużyną, która realnie może zagrozić Patriots w AFC. Jestem daleki od wyciągania takich wniosków, ale widocznie coś w tym jest. Jack Del Rio jest twardym trenerem, który zaczyna ryzykować już przy nawet 4&5, jednak nie potrafi on złapać koordynatorów za cojones i sprowadzić ich na ziemię. Albo zwolnić. Tak, ta druga opcja bardziej do mnie przemawia.

O Kamil Słonka 332 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...