Prysznic po meczu #16

August 14, 2015; Oakland, CA, USA; Oakland Raiders wide receiver Amari Cooper (89) runs with the football against the St. Louis Rams during the first quarter in a preseason NFL football game at O.co Coliseum. Mandatory Credit: Kyle Terada-USA TODAY Sports

Niedzielne spotkanie pomiędzy rywalem Oakland Raiders z AFC West – San Diego Chargers było kolejnym spotkaniem, które przyprawiło kibiców Raiders o zawał serca. Jednak znowu wychodzimy z tego cali i zdrowi, no i cóż, jesteśmy liderami AFC West!

Rano budząc się, pomyślałem sobie, że to nie może być prawda. Kto by powiedział, że Raiders po pięciu kolejkach będą mieć bilans 4-1 i chcąc nie chcąc, będą liderami AFC West. To na prawdę jest nieprawdopodobne. Oczywiście… pomimo naszej gry kluczową rolę odegrali zawodnicy Atlanty Falcons, którzy pokonali naszych największych rywali w dywizji, Denver Broncos.

Od czego zacząć. Wynik 34-31 mówi o tym jak zacięte było to spotkanie i owszem, trzeba to przyznać. Kolejny raz Raiders powodują, że postronni kibice NFL patrzą w ich stronę i myślą: “Chooolerka, może jednak obejrzę następny mecz Raiders.” Obejrzyjcie, na pewno nie będziecie żałować.

Raiders zaczęli tragicznie, ponieważ już w pierwszym drivie Derek Carr rzucił przechwyt, prosto w ręce Brandona Mebane, a następnie, właściwie przez całą pierwszą połowę jedynym zawodnikiem, który punktował był niezastąpiony Sebastian Janikowski(który de facto nie trafił jednego FG +50yd). Trzecia kwarta była istną strzelaniną. W połowie wynik spotkania to 9:10 dla Chargers. Po trzeciej kwarcie 27-24 dla Raiders. W ostatniej odsłonie spotkania obie drużyny zdobyły po przyłożeniu i tak właśnie zapisaliśmy wynik w kartach. 34-31 dla Oakland Raiders!

Co mnie najbardziej cieszy?

Kamil Słonka on Twitter

Coś czuję, że to może być break-out game dla Coopera. On w końcu musi wystrzelić.

To, że sprawdziły się moje przypuszczenia. Amari Cooper w końcu pokazał, że stać go na dobry występ i będziemy trzymać kciuki za to, aby w końcu usystematyzował swoje gry na poziomie 100+ jardów.

 NAME REC YDS AVG TD LONG TGTS
Amari Cooper 6 138 23.0 1 64 12
Jalen Richard 6 66 11.0 0 22 7
Michael Crabtree 3 47 15.7 1 21 7

Ciekawe jest natomiast to, że Crabtree wypadł bardzo słabo, jak na to co pokazywał ostatnio. Jak widać, złapał tylko 3 na 7 piłek lecących w jego stronę. Lepszą skutecznością wykazał się Jalen Richard, który w końcu daje nadzieje, na sensowne screen-passy w naszej ofensywie. Ale trzeba oddać królowi, co królewskie. To przyłożenie było cudowne.

A tutaj przyłożenie zdobyte przez Amariego Coopera, trzeba przyznać, że ten gość lubi upokorzyć defensywę Chargers. You can’t teach how to speeeeeeed.

Nick Hjeltness on Twitter

Carr to Cooper 64-yard TD. AC⚡️DC https://t.co/eI113oEwZD

 

To wszystko bardzo cieszy oko, nasza ofensywa pomimo kłopotów daje rade i to, co Carr ma w ręce podczas game-winning drive, chciałby mieć każdy. W końcu, to najskuteczniejszy zawodnik w red-zone w tym sezonie. Tak wiem, wiem, Brady zagrał dopiero jeden mecz…

Co mnie cieszy jeszcze bardziej? Karl Joseph. Na prawdę, ten gość ma to coś. W końcu zanotował pierwszy przechwyt oraz pierwszy recovery fumble. Co prawda przy tym przechwycie, wielką robotę zrobił David Amerson, ale K-J był w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i co najważniejsze, pewnie złapał piłkę.

Nick Hjeltness on Twitter

Karl Joseph’s first career interception. The first of many. #Raiders https://t.co/FfIZZLfkGk

Jestem bardzo zadowolony z tego, co pokazał “The Kid”. Jednak to dalej nie pokazuje wszystkich aspektów gry naszej formacji defensywnej. Kojarzycie takiego gościa jak Perry Riley? Najmłodszy stażem zawodnik Oak-Town a już pokazał się z dobrej strony – był liderem pod względem tackli, zdobył ich 6. Dodatkowo, wybił piłkę powodując fumble, które podniósł Sean Smith.

Newly added Perry Riley Jr. rips the ball from Antonio Gates, and Reggie Nelson recovers.

The entertainment network where videos and personalities get really big, really fast. Download Vine to watch videos, remixes and trends before they blow up.

Sean Smith i Reggie Nelson to zawodnicy, których przeklinałem na początku sezonu, jednak, chłopaki zaczynają coś tam pogrywać. Sean Smith zanotował przechwyt, a Reggie Nelson podniósł piłkę po ataku Perry’ego Rileya.

Obrona Raiders zanotowała dwa obalenia rozgrywającego, Stacy McGee był autorem 1.5 z nich, jednym sackiem podzielił się z Denico Autrym. Niestety, kolejny raz Khalil Mack nie zapisał się na tej liście(ale kilkakrotnie był bardzo blisko).

Porównanie rozgrywających, można porównywać wszystkie kategorie, jednak tak na prawdę wystarczy porównanie dwóch ostatnich statystyk. QBR oraz RTG to statystyki podsumowujące występ rozgrywających, więc trzeba przyznać, że Rivers, pomimo braku kluczowych zawodników wykręcił lepsze statystyki.

NAME C/ATT YDS AVG TD INT SACKS QBR RTG
Derek Carr 25/40 317 7.9 2 1 3-17 50.7 93.4
Philip Rivers 21/30 359 12.0 4 2 2-8 90.3 122.1

To samo zauważymy porównując skrzydłowych. Wyżej wrzucałem tabelkę dotyczącą Oakland Raiders, teraz czas na Chargers.

NAME REC YDS AVG TD LONG TGTS
Tyrell Williams 5 117 23.4 1 50 6
Travis Benjamin 7 117 16.7 0 54 11
Hunter Henry 3 74 24.7 1 59 4

Widzimy miażdżącą przewagę zdobyczy jardowych, aż dwóch zawodników z ponad setką na koncie, a Hunter Henry był tylko 26 kroków od setki. Philip Rivers po prostu ma cela, jednak nie samymi rzutami żyje futbol. Chciałoby się powiedzieć – na szczęście. Cztery przyłożenia zdobyte górą nie okazały się wystarczające, aby pobić secondary Oakland Raiders.

Chargers okazali się lepsi od Raiders w atakowaniu rozgrywającego, powalając Dereka Carra aż trzy razy na łączną stratę około 20 jardów. Autorem dwóch powaleń był Joey Bosa i uwierzcie mi, ten gość ma przyszłość w NFL – o ile skończy się obrażać na cały świat. Drużyna Chargers ma problem z trzymaniem piłki, aż 5 razy została im ona wytrącona, jednak trzy razy zdołali ją opanować, co nie zakończyło się stratą posiadania.

Oakland Raiders kolejny raz okazali się lepsi na boisku niż w statystykach, co liczy się najbardziej. Kolejne spotkanie wygrane po wielkich bólach, zawałach serca, jednak dzisiaj jest to nie istotne. To my mamy bilans 4-1 i to my liderujemy AFC West.

AFC WEST W L T PCT HOME ROAD DIV CONF PF PA DIFF STRK
Oakland Raiders 4 1 0 .800 1-1 3-0 1-0 3-0 142 137 +5 W3
Denver Broncos 4 1 0 .800 2-1 2-0 0-0 2-0 127 87 +40 L1
Kansas City Chiefs 2 2 0 .500 2-0 0-2 1-0 2-2 83 92 -9 L1
San Diego Chargers 1 4 0 .200 1-1 0-3 0-2 1-3 152 142 +10 L3

Poezja…

Ale moment. Mam coś lepszego.

AFC W L T PCT HOME ROAD DIV CONF PF PA DIFF STRK
Pittsburgh Steelers 4 1 0 .800 3-0 1-1 1-0 3-0 139 93 +46 W2
Oakland Raiders 4 1 0 .800 1-1 3-0 1-0 3-0 142 137 +5 W3
New England Patriots 4 1 0 .800 2-1 2-0 1-1 3-1 114 74 +40 W1
Denver Broncos 4 1 0 .800 2-1 2-0 0-0 2-0 127 87 +40 L1

Tak, jesteśmy vice-liderami konferencji AFC. Wow, po prostu wow.

Co prawda, całe spotkanie zakończyło się przestrzelonym FG San Diego Chargers, jednak takie rzeczy czasami po prostu się zdarzają. Na wieść o tym, że zacząłem pisać podsumowanie spotkania, mój serdeczny przyjaciel, jeden z aktywnych użytkowników twittera spod #NFLpl napisał tak(uwaga, są przekleństwa):

Tysiak maly on Twitter

@kamilslonka “san diego mieli FG na remis ,ale to spierdolili” gotowe 😎

Jedni wolą podsumowanie dokładniejsze, inni mniej szczegółowe.

4-1, ależ to cholernie cieszy!

O Kamil Słonka 406 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

2 Komentarze

1 Trackback / Pingback

  1. NFL 2016: Podsumowanie 5. kolejki | NFL24.PL

Dodaj komentarz...