K-Mack: “Nie chodzi o jedną osobę, która naprawi defensywę.”

Khalil Mack bez wątpienia jest jednym z najbardziej wartościowych zawodników Raiders – o ile nie najbardziej wartościowym. Nawet patrząc na to, że po sześciu tygodniach ma ledwo dwa sacki w swoich statystykach. K-Mack natomiast jest nieformalnym straszakiem, zawodnikiem, którego jeszcze bardziej pilnują zawodnicy z pozycji OG, a rozgrywający przeciwnika tym bardziej zwracają na jego uwagę.

Mack jest jednym z zawodników, którzy regularnie przemawiają przed spotkaniem – co czyni go kapitanem linii defensywnej Raiders. Mack za każdym razem mówi o tym jak istotne są zagrywki, jak powinni walczyć. Ogólnie, można rzec, że K-Mack jest motywatorem tak DL, jak całej defensywy.

Nie oszukujmy się, defensywa Raiders pomimo kilku dobrych zagrywek Karla Josepha, czy Davida Amersona, jest raczej rozczarowaniem po sześciu tygodniach rozgrywek. Najgorsza drużyna pod względem wpuszczonych jardów, pod względem bronienia podań oraz straty jardów w akcji to tylko część niechlubnej statystyki. 30. pozycja jeżeli chodzi o stracone punkty. Świetna sytuacja, jeżeli chodzi o drużynę, która raczej nie stawia oporu przy trzeciej próbie.

Słabość naszej defensywy jest przykryta przez nieoczekiwany bilans 4-2 po sześciu tygodniach. Ostatnia porażka z KC Chiefs obnażyła wszystkie z naszych słabości, nad czym zastanawiają się zawodnicy oraz trenerzy drużyny, trenującej w Alamedzie.

“Możemy o tym gadać cały dzień, ale dopóki czegoś nie zmienimy, to nie ma znaczenia,” powiedział Mack podczas wtorkowej sesji treningowej. “Jestem skupiony na tym co się dzieje. Chcę widzieć moich kolegów, którzy wychodzą na trening z krwią na ustach. To samo muszą zrobić na kolejnym treningu, aby z czystym sumieniem wejść w piątek do samolotu, a w niedzielę oglądać świetne nagrani z meczu.”

Jeżeli taka sytuacja się utrzyma, to Raiders z potencjalnej rewelacji sezonu skończą troszkę lepiej niż ostatnio. Mam na myśli drużynę z bilansem 5-11; 6-10. Patrząc po początku sezonu, nie wyobrażam sobie takie bilansu na koniec sezonu regularnego.

“Nie graliśmy wystarczająco dobrze, ale dobrą rzeczą jest to, że mamy szansę się poprawić i wypluć smak porażki z naszych ust.”

Następna okazja, która ma poprawić naszą sytuację w lidze, to niedzielny mecz z Jacksonville Jaguars, którzy na ten moment są 29. ofensywą w lidze. Na szczęście, ofensywa ta nie ma pojęcia o bieganiu. Znając życie, przeciwko Raiders, wykręcą jakieś 200 jardów dołem… A wszystko za sprawą tego, co uczynili z nami KC Chiefs. Pokazali, że mamy na ten moment wielkie braki w naszej linii defensywnej, że biegając po krawędzi pokonać może nas nawet pies z kulawą nogą. Zmiany kierunku, szybkie cuty, biegi na dwa tempa – to wszystko problemy naszej defensywy. To wszystko, to genialne pro-tips dla każdego kolejnego przeciwnika.

“Można mówić, że każda drużyna wykorzystuje słabości przeciwnika,” mówi Mack. “To są rzeczy, które faktycznie nas niszczą… Naszym zadaniem jest odpowiedzieć.”

Wielokrotnie mówiliśmy, że problemem w defensywie Raiders jest komunikacja oraz przewidywanie ruchów partnera, ale czasami zawodzą takie podstawy jak tacklowanie przeciwnika, czy złe krycie skrzydłowych. Te problemy są do poprawy nawet na treningach, o czym kiedyś mówił Big Balls Jack.

Przed nami spotkanie z Jaguars, którzy na pewno będą próbować dziurawić naszą defensywę za sprawą Bortlesa, Robinsona oraz Hurnsa. Musimy nastawić się na to, że będzie to ciężki orzech do zgryzienia. Kto by jeszcze tydzień, czy dwa temu powiedział, że Jags będą problemem dla Raiders? No właśnie…

“To jest taki moment, w którym mogę wam wskazać palcem jakie aspekty gry muszą zostać poprawione. Właśnie to robię na treningach,” mówi JDR. “Dlatego właśnie jestem bardzo pewny tej drużyny i wiem, że mamy wszelkie umiejętności aby rosnąć w siłę wraz z trwaniem sezonu. Mamy tutaj kilku młodych zawodników, ale wiem, to nie jest żadne wytłumaczenie, to jest nasza przyszłość. Jeżeli tylko nabiorą pewności siebie, wiem, że będą coraz lepsi.”

Nie ukrywając niczego, w każdej zagrywce formacji ofensywnej jednym okiem patrzymy na Macka, a drugim na całą defensywę – co z punktu widzenia biologii raczej nie jest możliwe, tak jak przeżycie 5 zawałów serca w trakcie miesiąca. Mamy prawo wymagać rzeczy niemożliwych, od gościa, który został wybrany do Pro-Bowl na dwóch pozycjach jednocześnie.

“Wszyscy wymagają abym w każdym meczu był gwiazdą,” mówi Khalil. “Dlaczego nikt nie widzi, że futbol amerykański to gra zespołowa, nie chodzi o jedną osobę. Patrzę na to z dalszej perspektywy i na tym jestem skupiony. Chcę grać dobry, drużynowy futbol.”

Khalil Mack na pewno zdaje sobie z tego sprawę, że fani chcą pięciu sacków w meczu i nieskończonej ilości tackli. Chcą, aby nagroda DPOY trafiła w ręce zawodnika Raiders pierwszy raz po 1980 roku, kiedy wyróżnienie to zdobył Lester Hayes, CB. Jednak sam zawodnik nie przykłada do tego tak wielkiej wagi. Dla Macka liczą się zwycięstwa, a nie indywidualne zasługi. To piękne, patrząc na team-spirit, jednak chcielibyśmy, aby Mack miał w sobie trochę więcej egoizmu i pięknymi statystykami powodował opadanie szczęk.

“Mam zamiar zrobić z tym więcej, niż tylko o tym gadać. Chcę zobaczyć co koty potrafią na filmach i zweryfikować to na murawie. Tylko to mnie interesuje.”

Przypomnę tylko, że Blake Bortles leżał już 14 razy w pięciu spotkaniach(W5, bye-week) co daje statystykę na poziomie 2,8 sacka na mecz. Khalil Mack ma szansę poprawić swoją statystykę, czego życzymy jemu i nam, kibicom Raiders.

O Kamil Słonka 452 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...