Jak wygrana Chargers zmienia AFC West?

Denver Broncos running back Devontae Booker (23) finds a hole in the San Diego Chargers defense for a short gain during the second quarter October 13, 2016 at Qualcomm Stadium in San Diego, Calif. John Leyba, The Denver Post

Czwartkowej nocy na Qualcomm Stadium San Diego Chargers przełamali złą passę pokonując Broncos 21-13. W ten sposób ekipa z Denver zakończyła swój „run” w kategorii zwycięstw w swojej dywizji na 15 wygranych.

Był to historyczny mecz dla rozgrywającego Chargers, Philipa Riversa. Został liderem wszechczasów drużyny z Kalifornii w Passing Yards, wyprzedzając dotychczasowego rekordzistę Dana Foutsa. Uwagę zwraca również dobry występ dosyć późno debiutującego DE, Joey’a Bosa, który zaczął współpracę z Chargers nie mogąc dogadać warunków kontraktu. Bosa zaliczył swój drugi występ i chyba można powiedzieć, że póki co zmyka on usta niedowiarkom, udowadniając swoją grą, że jest wart każdego wynegocjowanego centa.

Oczywiście zwycięstwo drużyny z San Diego nie jest bez znaczenia dla Raiders. Ba! Na dobrą sprawę nie jest bez znaczenia dla całego AFC West. Oglądając mecz zarówno gracze z Oakland jak i Kansas uśmiechnęli się pod nosem, gdyż ten wynik dość mocno namieszał w dotychczasowej hierarchii. Wszyscy, którzy zapowiadali dominację Broncos muszą wstrzymać się z ocenami ponieważ możemy śmiało stwierdzić, że AFC West w tym roku jest bardzo wyrównana i nikt tu za wcześnie nie może być postrzegany jako faworyt.

Kolejne starcie drużyn z tej dywizji, czyli Raiders vs Chiefs, już w nadchodzącą niedzielę o 22:05 polskiego czasu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na zwycięstwo Oak-Town. W teorii Oakland ma przewagę niemal, na każdym polu. O ile zyski jardowe po podaniach są w miarę porównywalne to w Rushing Yards mamy totalną dominację ze strony Raiders. Jeśli główne motory napędowe ataku, czyli Murray, Crabtree i Carr pozostaną skoncentrowani to już w niedzielę Silver&Black umocnią się na fotelu lidera AFC West. Pamiętajmy jednak, że to wszystko to tylko teoria, a w teorii Broncos mieli „roznieść” Chargers.

O Tomasz Józefowicz 15 artykułów
Fan futbolu i koszykówki. Z zachodniego wybrzeża kibic Raiders, ze wschodniego Giants i Knicks. Słucham starego rocka, mam wyrozumiałą dziewczynę i podobno jestem niezłym Linebackerem

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...