Raiders 2015: Najgorsi zawodnicy

Kolejna część cyklu podsumowującego sezon 2015 w wykonaniu Oakland Raiders. Tym razem przyjrzymy się najgorszym zawodnikom minionego sezonu, więc wylejemy trochę żółci i żalu. Nic to dziwnego, drużyna, która kończy sezon z bilansem 7-9 powinna wprowadzać zmiany, dobierając nowych zawodników do pomocy tym, którzy grali dobrze, oraz zwalniając zawodników, którzy przynosili wstyd herbowi drużyny.

Pierwsza kandydatura, tak jak w przypadku wcześniej opisywanych najlepszych zawodników sezonu 2015 jest kandydaturą, która musi zostać opisana najprędzej. Zaczynamy.

DJ Hayden

Stawiam, że mało kto z Was jest zaskoczony tym, że wybrałem DJ’a Haydena jako najgorszego zawodnika sezonu 2015. Jakbym miał wybierać najgorszego zawodnika sezonu 2014, Hayden również byłby w czołówce. Dobry mecz w wykonaniu tego zawodnika, to taki, w którym nie został wymieniany. Jakakolwiek informacja o tym CB w mediach kończyła się tym, że była ona negatywna – a co gorsza – w pełni zasłużona. DJ jest z nami od trzech lat i aż wstyd przyznać, że został wybrany z 12 numerem w drafcie. Nie o tym jednak chciałem pisać. Hayden popisał się jednym przechwytem, 64 tacklami(dużo, jednak większość z tych tackli spowodowane było odpuszczeniem próby przechwytu czy zbicia piłki) i jednym sackiem przez cały sezon. Nie mogę znaleźć statystyk dotyczących tego, ile raz na nim zdobyto przyłożenie, ale gwarantuję, że było tego dużo. Przez zdecydowanie większą część sezonu Hayden był zawodnikiem nie do przyjęcia, co później wykorzystał David Amerson, wyrzucając Haydena ze składu. Szkoda tego 12 picku.

martellus-bennett-curtis-lofton-nfl-oakland-raiders-chicago-bears-850x560

Curtis Lofton

Pierwsze cztery spotkania sezonu pozwoliły nam sprawdzić tego zawodnika. W piątym spotkaniu nie był już starterem. To straszne, aczkolwiek prawdziwe. Curtis Lofton miał być dobrym, doświadczonym środkowym linebackerem, który uzupełni przede wszystkim wiedzę młodych zawodników. Miał być nowym, spokojnym i doświadczonym mózgiem defensywy. No ja tego nie widziałem. Szkoda, bo chciałbym to zobaczyć. Dodatkowo, nasza obrona z Loftonem na pokładzie w połowie sezonu była najgorszą obroną ligi. Pod koniec sezonu na jego pozycji występował rookie Ben Heeney, który udowodnił, że lepiej stawiać na niego niż na Curtisa Loftona. Trzy ostatnie spotkania Lofton oglądał z ławki – i były to trzy najlepsze spotkania naszej defensywy. Przypadek?

Donald Penn

Nie wiem czy użycie słowa lider, jest w tym przypadku dobre, ale D-Penn był liderem jeżeli chodzi o najgorsze występy według strony Silver and Black Pride. Osiem takich występów daje nam równo połowę sezonu. Nie najlepiej. Początek sezonu nie był taki najgorszy, tak z perspektywy obrony Dereka Carra, jak zamiatania przed Lataviousem Murrayem, jednak później wszystko padło. Carr zaczął coraz częściej obijać tyłek, a jardy Murraya stały się coraz bardziej ciężkie do zdobycia. Można tutaj zaznaczyć, że cała nasza linia była osłabiona kontuzją pierwszego centra, Rodneya Hudsona(de facto kontuzjowanego przez Penna), ale to wcale nie tłumaczy głupoty opisywanego zawodnika. Donald Penn nie raz popisywał się brakiem opanowania i wywoływał kary, których nie powinniśmy widzieć. Duże dziecko, nie potrafiące utrzymać nerwów. W lidze NFL na takich zawodników nie ma miejsca i to jest fakt. Patrząc na to wszystko, cieszę się, że Donald Penn nie chce być dłużej zawodnikiem Oakland Raiders i oficjalnie ogłaszam hashtag #NiePłaczęPoPennie.

Wisienka na torcie, mój pupilek całego sezonu. Mistrz denerwowania mnie o każdej porze dnia i nocy. Król biegów, które nie powinny mieć miejsca. Zdecydowany anty-mózg ustawiania unitu skrzydłowych, Panie i Panowie: Bill Musgrave!

062515-NFL-RAIDERS-3-pi-ssm.vadapt.620.high_.0

Początek sezonu wcale nie był zły. Działała zasada, która mówiła o tym, że osiągając ponad 300 jardów ofensywnie, wygrywamy mecz(z wyjątkiem Steelers). Później, kiedy większą rolę w naszej drużynie zaczęła przejmować defensywa, mam wrażenie, że Bill poczuł się jak dziecko, któremu zabierzemy grabki. Totalna destrukcja, będzie próbował wszystkiego, nawet najgłupszych rzeczy, żeby tylko odzyskać grabki. Nie Panie Musgrave, futbol to nie piaskownica. To, co uwielbiam w naszym defensywnym koordynatorze, to jego maddenowski umysł. Oczywiście, jeżeli gracie w Maddena na poziomie super-hiper-ekstra-rookie. Bill potrafił przy długich trzecich próbach grać screeny na skrzydłowych. Umówmy się, takie zagrywki najczęściej przynoszą zysk 3-4 jardów(przynajmniej u nas), jednak na Maddenie potrafią zrobić 30-40 jardów. Bill nie umie Madden. Równocześnie, przy krótkiej trzeciej próbie, mieliśmy rzut na zdobycz 20-30 jardów. Po co? Bo wychodzi na Maddenie. Sytuacja zmieniała się w taki sposób, że każde posiadanie 3&short oznaczało Carra w shotgunie, bez nawet chorągiewki w osobie Murraya czy Reece’a. Stał tam sam, co było sygnałem dla całego secondary przeciwnika, że muszą podciągać skarpety i kryć. Ciągle nie mogę mu wybaczyć jego pomysłów na grę biegową. Nie chcę tutaj całkowicie demonizować tego gościa, bo dzięki niemu Murray stał się pierwszym zawodnikiem Raiders 1000yd+ od 2010 roku, ale na prawdę – z całym szacunkiem dla naszego RB – granie 3&14 dołem, to pomysł na który nie wpadają trenerzy Vikings. Podsumowując, Bill Musgrave musi odejść.

Tyle na dzisiaj. To chyba nie był najlepszy dzień na pastwienie się nad złymi stronami naszego sezonu. Wiadomo, że do listy najgorszych zawodników można jeszcze dodać chociażby Neiko Thorpe, czy standardowo Ja’Marcussa Webba. Można by się pokusić nawet o dodanie tutaj Dereka Carra(chociaż to raczej pogrzebałoby mnie jako redaktora tej strony).

Kolejną częścią tego cyklu będą zawodnicy, którzy zadziwili mnie w tym sezonie, tak pozytywnie, jak negatywnie.

O Kamil Słonka 332 artykuły
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

1 Komentarz

Dodaj komentarz...