Prysznic, czyli czas na chłodne myślenie po meczu #4

Nawet nie wiem jak zacząć opis tego spotkania, ponieważ jestem wstrząśnięty i zmieszany, w przeciwieństwie do popularnego drinka agenta 007. O, a propos 0-0-7. Mniej więcej tak wyglądał układ ofensywnych drive’ów Dereka Carra na początku meczu.

Po ciężkim spotkaniu Raiders wywieszają białą flagę, dziękują za prezenty które dostali od Mike’a Zimmera i odchodzą grzebiąc w nosie. Taka myśl przychodzi mi do głowy przed tym, jak napiszę, że Raiders przegrali ten mecz 14:30 a Minnesota Vikings ląduje z bilansem 7-2 na czele własnej dywizji.

Anatomia porażki jest prosta, w ostatnim meczu przeciwko Steelers nie popisała się nasza obrona, we wczorajszym spotkaniu ciała dała nasza ofensywa. Tak na prawdę, poza kilkoma błyskami Dereka Carr nie pokazaliśmy nic. Literalnie NIC.

Screenshot_2

Co nam z tego, że Carr przerzucił ponad 300 jardów, co jest świetnym wynikiem jak na niego, jeżeli zaliczył dwa przechwyty. Jeden z nich pod koniec meczu, po pięknym drivie’a. Ostatnie podanie, Raidersredzone, ja w nerwach, a w głowie myśl: “pick, pick, pick, pick, pick, pick” jakbym słyszał rozmowę Czarka Pazury i Bogusia Lindy. Co się stało? Pick.  Carr nie popisał się tym, z czego słynie od początku tego sezonu. MĄDROŚĆ. Po szybkim, agresywnym, dynamicznym przejściu całego boiska powinien się uspokoić, nawet spalić piłkę dla zatrzymania czasu. Rozegrać dokładną akcję i cieszyć się z 6+1. Niestety zabrakło zimnej krwi. Jednak jest to błąd, który można wybaczyć i mówię to ja! Młodość rządzi się swoimi prawami, dodatkowo tak sukcesywny drive’a mógł podpalić jego ręce. Nie mówię, że nic się nie stało, ale nie będę go za to wielce krytykował. Po prostu wypada to odnotować.

Trzeba też odnotować dwa TD Carra. Jeden z nich to 34. jardowe podanie do Andre Holmesa, zakończone pięknym chwytem. Oraz drugi TD to 10 jardowa mięta do Clive’a Walforda. Screenshot_3

Jak spisało się nasze trio 3C? Czas na trochę statystyk:

Derek Carr: 302yd, 2TD, 2INT.
Amari Cooper: 79yd na 5 chwytów, 0 TD.
Michael Crabtree: 55 yd na 4 chwyty, 0 TD.

Potężne cyfry po stronie naszego trio, które pokazują tylko jak bardzo zorganizowana była ofensywa Raiders. Jeżeli chodzi o akcje biegowe, to tak na prawdę nie wydarzyło się nic wartego odnotowania. Powracający po kontuzji Latavious Murray przebiegł 48 jardy w 12 próbach, średnio 4.0 jarda na próbę. W ogóle gra Murraya ostatni mi się nie podoba, chociaż tak na prawdę nie wiem czy jest to jego wina, czy wina ofensywnego kordynatora. Ilość zagrywek na 2-3 jardy z rzędu, kiedy zostajemy na 3&6 po czym Carr nie wie co robić jest na prawdę zbyt duża jak na tak utalentowanego running-backa. Podczas oglądania tego meczu uświadomiłem sobie, że jest to jedna z gorszych pozycji, albo ja nie potrafię jej docenić. Lubię, kiedy All Day robi biegi po 80 jardów(szkoda tylko, że przeciwko Raiders) i to są akcje, które chcę oglądać. Wiadomo, że jest to akcja jedna na milion, ale jest. I właśnie dzięki takim akcjom uważam Adriana Petersona za najlepszego RB jakiego było mi dane oglądać.

15 listopada 2015 roku ofensywa Oakland Raiders dostała od trenera Vikings, Mike’a Zimmera minimum dwa prezenty. Nie wiem czy Carr i spółka już poczuli indyka, czy co oni tam jedzą na Boże Narodzenie, ale tak to wyglądało. Dwa nietrafione field-goale Walsha(kicker Vikings) Z RZĘDU. Z-R-Z-Ę-D-U. Czym poskutkowały? Puntami. Ludzie. Jak można tak grać goniąc wynik? Za te dwa drive’y ofensywa powinna dostać solidnego klapsa, a jak komuś się klapsy podobają, to najlepiej jakąś sztachetą w głowę. Nie interesuje mnie to, że obrona Vikings zagrała dobrze. SHOW ME SOME EFFORTczy jakoś tak. To wszystko wyglądało jak moje zagrania w Maddenie kiedy gram z kumplami po kilku głębszych. Gram cokolwiek, bo i tak wiem, że prędzej czy później coś wejdzie. I nie żeby moi kumple byli jacyś wyjątkowo słabi, po prostu każdy robi błędy po kilku głębszych. Nerwy. Nerwy i jeszcze raz nerwy.

Nasza defensywa przez zdecydowaną większość meczu spisywała się dobrze. Dużo ważnych stopów, którym zawdzięczamy jako takie życie do końca spotkania. 4 sacki na Teddym Bridgewaterze pokazują jak bardzo chcieli pomóc wygrać ten mecz. Mario Edwards Jr, nie odpuścił ani pół snapa, zawsze grał do końca co poskutkowało kontuzją pod koniec meczu. Wreszcie zobaczyliśmy ultra-sack Khalila Macka, po jednym dołożyli wyżej wymieniony Edwards Jr, Aldon Smith i Curtis Lofton. Nareszcie chciałoby się rzec. Screenshot_4

Nareszcie popisali się line-backerzy. Secondary nie zrobiło ani jednego przechwytu, co może wysuwać Teddy’ego przed Dereka Carra. Mam nadzieję, że quarterback Raiders nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Czas naskrobać coś o Minny.

Screenshot_5

Tak serio, to mam już ochotę zakończyć opisywanie gry VikingsADRIAN PETERSON. 203 jardy, wyrównanie rekordu spotkań z 200+jardami dołem(6, równo z O.J. Simpsonem, który nie tylko biegał szybko). Jego ostatnia akcja, wspominany bieg na 80 jardów to podsumowanie jego gwałtu na Raiders. Boli. Ale tak to jest mierzyć się z Michaelem Jordanem futbolu amerykańskiego – jak przecież sam siebie nazwał. Początki meczu miał trudne, run-defense Raiders działał znakomicie, jednak później zaczął znajdywać dziury, dziurki, dziureczki. Pomagała mu linia i to skutkuje takim a nie innym wynikiem na liczniku running-backa Vikings. Trzeba oddać królowi, co królewskie.

Teddy Bridgewater popisał się freaky-mind w paru zagraniach. Oglądając mecz, a ściślej jego grę przekonuje się tylko do jednej rzeczy. Jeżeli ktoś nauczy go rzucać o jakieś 32 sekundy wcześniej niż zwykle, to będzie on świetnym rozgrywającym. Potrafił trzymać piłkę nawet 7-8 sekund. Szkoda tylko, że defensywna linia Raiders mu po prostu na to pozwalała(w kilku przypadkach, ale jednak). Nie napiszę, że jest on architektem sukcesu Vikings, po prostu zrobił swoją robotę, nie narażał swojej drużyny na straty, nieczęsto rzucał w okolice Nate’a Allena czy Charlesa Woodsona. Najdłuższy rzut to 37 jardów i chemia do Stefona Diggsa. Solidny występ młodego quarterbacka.

Vikings Raiders Football

Nie można pominąć zagrania, które udupiło Raiders przed przerwą. Zawodnicy z Oakland wygrywają 14-13, ja jestem zadowolony, wszystko idzie prawie zgodnie z planem. Po przyłożeniu Walforda piłkę odkopuje Sebastian Janikowski, łapie ją Cordarrelle Patterson i jest po frytkach. Powrót z wynikiem 93 jardów, zdobyte 6 punktów. Jednopunktowa konwersja point-after-touchdown. Schodzimy do szatni z wynikiem 20-14. To właściwie załamało mecz. Raiders schodzą do szatni z zupą pomidorową wymieszaną z barszczem ukraińskim. Nie wiadomo co się dzieje, jeszcze minute temu to oni kopnęli w tyłek Vikings, a teraz właściwie leżą i kwiczą.

Obrona Vikings zagrała dobry mecz, dwa przechwyty podań Dereka Carra oraz dwa sacki to doskonałe utrudnianie życia zawodnikom z pod znaku Najeźdźców. Sytuacja była bardzo stabilna i płynna. Mało błędów popełnionych przez tą formację Wikingów skutkowało wygraniem tego meczu. Podoba mi się taka sytuacja, każdy robi swoje, a na końcu świętujemy razem.

Świetny mecz Minnesoty Vikings, zasłużenie wygrywają ten mecz i mają genialny bilans 7-2. Gratuluję z całego serca!

Wnioski, bo to chciałem napisać od początku:

Mecz z Minny pokazał mi jak bardzo podpaliłem się sukcesami moich Raiders, z resztą pokazał to wszystkim kibicom. Budujemy świetną drużynę, ale jeszcze nie teraz. Mamy bilans 4-5 i nie myślimy już o play-offs. Przynajmniej ja nie myślę. Jestem dumny z tej drużyny, bo wiem, że następny występ Najeźdzców w Super Bowl może zbiec się z (oby) świętowaniem mojej pracy magisterskiej, czyli perspektywa dwóch-trzech lat. Śmieszne? Nie. I co lepsze, możemy grać w tym Super Bowl choćby z Tampa Bay Buccaners.

Jestem zły, ale nie będę wskazywał winowajcy, każdy dał ciała. Młodość jest piękną rzeczą, ale nie w takich momentach. Jak widać brakuje nam zimnej krwi. Ja na ten przykład, w drugiej kwarcie meczu zacząłem pakować czapki, koszulkę i jersey Raiders. Oczywiście nigdy tego nie zrobię, po prostu pisałem to z nerwów.

On to the next… Raiders! ON TO THE NEXT!

O Kamil Słonka 428 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...