Jak długo jeszcze “Oakland” Raiders?

Jak wiecie, bądź nie wiecie, sytuacja ze stadionem futbolowym w Oakland jest bardzo napięta. Właściwie nie wiadomo kiedy zostaniemy “wyproszeni” z O.Co Coliseum. Dróg dla Raiders jest wiele, między innymi możliwość powrotu do Los Angeles – co wydaje się być opcją idealną pod jednym warunkiem. Żadnych Chargers, żadnych wspólnych stadionów. My, to my! A nie te… a nie Chargers!

Ostatnio pojawiła się informacja taka, że nasi ukochani Chargers znajdą się w LA. A my przeniesiemy się do San Diego. Przecież to jest istne świętokradztwo. Wyobrażacie sobie kibiców Chargers, którzy “dopingują” Raiders? No shit.

Dzisiaj natomiast pojawiły się kolejne raporty i wnioski. Sprawę przedstawia CBS Sports.

Powołując się na The San Diego Union-Tribune, Mark Davis właściciel Raiders, działa już w stronę tego, że gdyby nie udało się przenieść Raiders do LA, jest możliwość przeniesienia się do San Diego. Widać, że Pan Davis jest bardzo zdesperowany, ponieważ powiedział, że jest otwarty na wszystkie możliwe propozycje.

carson-staium-640x360

Pomimo wszystko Raiders i Chargers pracują nad wybudowaniem wspólnego stadionu w hrabstwie Carson, California. Nie jest to jednak nic pewnego, wciąż trwają rozmowy, a kolejne spotkania mają odbyć się już dzisiaj.

Wczoraj wieczorem (u nas bardzo wczesnym rankiem) poszła wiadomość, że do walki o stadion NFL w Carson dołączył się właściciel Disneya, Bob Iger, który zadeklarował pomoc finansową. Iger ma wielką wiedzę na temat działań w LA, rozmawia z najważniejszymi ludźmi i jest tzw. szychą w Los Angeles. Swoją pomoc deklaruje na wielu płaszczyznach, pomoc przy projektowaniu stadionu, rozpowszechnianiu nazwy czy ściąganiu fanów. Gorzej, że o ile Pan Iger i jego bajki to wielka marka, tak nie wyobrażam sobie 5 letnich bajtli, którzy będą tworzyć “Raider Nation”. No ale to są problemy z którymi trzeba będzie się zmierzyć później.

Największym problemem jednak nie są pieniądze, hrabstwo Carson czy łączony stadion. Problemem jest Liga NFL. Właściciele drużyn zbierają się i głosują na temat tego, czy przenosiny są opłacalne dla NFL. W ogóle nie wiem jak głupie jest zastanawianie się nad opłacalnością przeniesienia NFL do LA. Popatrzmy na Los Angeles Dodgers (MLB), ktoś tam płacze? NIE. Jest to jedna z najbardziej lubianych i najbogatszych drużyn, a ich stadion zawsze jest zapełniony po brzegi. Wracając, żeby relokacja mogła się udać potrzebne jest 24 głosy właścicieli, obecny plan Raiders-Chargers to od 16 do 20 głosów. Brakuje w najmniejszej wersji AŻ 4 głosy. Główną opozycją są St. Louis Rams, którzy chcą przenieść się do dzielnicy Ingelwood, California. Rams tak jak Raiders mają korzenie w Los Angeles więc nie można nazwać ich pomysłu czymś nie z tej ziemi. Plany wybudowania wielkiego stadionu w Inglewood niby jest aktualna, jednak wtedy prawdopodobnie z AFC West wylecieli by Chiefs, a zamiast nich weszlib Rams. Cała liga ma tak na prawdę jakiś większy, bądź mniejszy problem z przestawianiem konferencji.

Burdel tu jak w damskiej torebce…

Na dziś dzień Raiders są w stanie rozmawiać o przenosinach do każdego miasta, najlepiej gdzieś w Kalifornii. Oakland powiedziało już, że nie dołoży ani grosza, centa czy ćwierć-dolarówki do stadionu Raiders. Relokacja to sprawa, z którą w tym momencie musimy się zmierzyć. Módlmy się, aby było to Los Angeles, tak na prawdę może to być nawet ten wspólny stadion z Chargers – jakoś sobie damy radę.

Z innej strony właśnie wyżej wymienieni Chargers mają plan wybudowania stadionu wartego 1,1 miliarda dolarów gdzieś na przedmieściach San Diego, wtedy, obecny stadion w Mission Valley byłby wolny, co powodowałoby natychmiastowe zainteresowanie tym stadionem strony Raiders.

I tutaj dochodzimy do czegoś, czego my, zwykli śmiertelnicy nie rozumiemy. My kochamy sport, a biznesmeni kochają hajs. To znaczy, no my też kochamy hajs, ale my patrzymy na to z perspektywy innego kontynentu. Nie wyobrażam sobie tego, aby MOI RAIDERS wyszli za parę sezonów na mecz domowy w mieście San Diego. Nie. Dla wielu z was pewnie dziwne jest to, że podjąłem ten temat, przecież to jeden pies tak na prawdę, gdzie grają Raiders. Z naszej perspektywy może i jest to błaha sprawa, ale co z najlepszymi kibicami w NFL, którzy od dobrych 23 lat są nauczeni nazywaniem siebie Raider Nation? A tradycja footballu w ich mieście sięga 1960 roku?

No właśnie… 

O Kamil Słonka 380 artykułów
All-Time Raider. Wielki fan Mike'a Vicka. Poza Oakland Raiders sympatyzuję Pittsburgh Steelers. Wierny fan rapu z zachodniego wybrzeża USA, trochę czapkarz, buciarz. Więc? Pogadamy o footballu?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz...